26 sierpnia — Matki Bożej Jasnogórskiej
Uroczystość NMP Częstochowskiej ściśle związana jest z sanktuarium maryjnym w Częstochowie, w którym od końca XIV wieku otaczany jest wielką czcią obraz Bożej Rodzicielki. Pochodzenie obrazu, osnute legendami, pozostaje dotąd niewyjaśnione. Prawdopodobnie pochodzi ze wschodu i stanowi typ ikony Panagia Hodegetria, czyli „Najświętsza Przewodniczka”. Obraz Matki Bożej do Częstochowy sprowadził Władysław Opolczyk, książę opolski, syn Bolesława II księcia Opolskiego, z zamku w Bełżcu i umieścił w ufundowanym przez siebie klasztorze, do którego sprowadził z Węgier ojców paulinów. Obraz bardzo szybko zasłynął cudami. W roku 1429 król Władysław Jagiełło w liście do papieża Marcina V pisał o tym miejscu, że na Jasnej Górze koło Częstochowy dzieją się często tajemnice licznych cudów. Jasna Góra powoli stawała się głównym ośrodkiem kultu maryjnego w całej Polsce i zarazem duchową stolicą naszej Ojczyzny. W 1430 roku miał miejsce napad na klasztor i częściowe uszkodzenie obrazu. Jakby na przekór wydarzenie to przyczyniło się do rozwoju kultu…
Za kogo uważasz Jezusa Chrystusa? albo lepiej: Kim On jest dla ciebie?
Czy rzeczywiście Jezus jest dla ciebie Mesjaszem, Zbawicielem, Panem twojego życia? Ale nie wtedy, kiedy wszystko idzie jak „po maśle”, lecz wtedy, kiedy zwyczajnie brakuje ci pieniędzy na zaspokojenie codziennych potrzeb; kiedy dotyka cię choroba w okresie największej ilości pracy, której nie da się przełożyć na jutro i nikt nie może cię zastąpić; kiedy mimo wielkich wysiłków i całej dobrej woli, ludzie odwracają się od ciebie; kiedy spotyka cię niewdzięczność ze strony innych ludzi. Czy wtedy masz ochotę powiedzieć: „Jezus jest Panem. Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”? Nasze odpowiedzi mogą być różne. Bowiem wiedza o tym, kim jest Jezus – to jedno, a wewnętrzne przekonanie serca, kim jest Jezus konkretnie dla ciebie – to drugie. Nie wystarczy sama wiedza o Chrystusie. Dopiero doświadczenie uzupełnia objawienie i uprawnia do apostołowania. Przyglądanie się szczytom górskim ze spokojnej doliny to nie to samo, co ich zdobycie. Nie ten jest taternikiem, kto widział…
Pogrzeb św. pamięci Tadeusza Zacharzewskiego
18 sierpnia br., Mszą św. o g. 12.00 w naszym parafialnym kościele, pożegnaliśmy zmarłego Tadeusza Zacharzewskiego, długoletniego byłego kościelnego naszej parafii. Pan Tadeusz praktycznie codziennie był obecny w kościele. Służba ołtarza była dla Niego radosną służbą dla Pana Boga. To wspaniały rys Jego postawy – wiedział, że Jego wysiłek jest darem dla Jezusa . Znał wszystkich, wiedział najwięcej o każdym zakątku kościoła. Gdy coś szwankowało wiedział kogo wołać na pomoc. Dobry człowiek. Brakuje Go nam. W pogrzebie oprócz licznej rodziny wzięła udział duża część parafian starszych i młodszych. Po uroczystej Mszy św. w dźwięku dzwonów odprowadziliśmy ciało naszego kościelnego na cmentarz i złożyliśmy je w grobie z nadzieją na zmartwychwstanie i życie wieczne. Niech Chrystus przyjmie Go do siebie na wieki. Msze św. w intencji ś.p. Tadeusza Zacharzewskiego będą odprawiane 20 sierpień – godz.09,00 od najbliższej rodziny 5 wrzesień- godz.18,00 od siostry Kazimiery z rodziną 6 wrzesień- godz.18,00 od sąsiadów…
Potęga pokornej miłości
Nie można przejść obojętnie obok ewangelicznej sceny przedstawiającej rozmowę Chrystusa z poganką. Trudno nam zrozumieć słowa, jakimi w tej rozmowie posługuje się Jezus, i chłód, z jakim odnosi się do zbolałej kobiety. Jedynie najwyższa pochwała wiary owej matki, jaką Jezus kończy rozmowę, łagodzi nieco drastyczne kontury całego wydarzenia. Kobieta zostaje upokorzona. Chrystus początkowo w ogóle nie reaguje na jej wołanie. Apostołowie interweniują: „Odpraw ją, bo krzyczy za nami”. Na wezwanie uczniów Jezus zabiera głos. Słowa Jego są jednak niezwykle ostre. Jezus jako Żyd podkreśla uprzywilejowane stanowisko narodu wybranego i porównuje pogankę do psa. „Niedobrze jest brać chleb dzieciom i rzucać psom”. Porównanie jest drastyczne i upokarzające. Odpowiedź poganki jest zdumiewająca. Przyjmuje upokarzające porównanie do psa i wykorzystuje je dla siebie. „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów”. Wyraziła tymi słowami swą autentyczną miłość do dziecka i niezwykle głęboką wiarę w Bożą moc chleba spoczywającego na stole narodu wybranego. Otrzymała to, o co prosiła. Warto zatrzymać się przy…
OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE 15.08.2017
WNIEBOWZIĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY Dziś obchodzimy uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. To najstarsze święto maryjne w Kościele.Ogłaszając dogmat o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny w 1950 roku, papież Pius XII napisał: „[…] powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”. W ten sposób została ukoronowana wielowiekowa tradycja Kościoła i żywa do dziś wiara, że Maryja ze swego miejsca w niebie wciąż trwa przy nas, jest naszą Pośredniczką, Opiekunką, Pocieszycielką, Nadzieją i Królową. Msze Święte w naszym kościele świąteczny: godz.9,00 i 10,30 . Wszystkie polskie myśli i serca podążają dziś do Częstochowy, na Jasną Górę, gdzie od pokoleń z głęboką wiarą modlimy się do Matki Bożej Królowej Polski. Dziękujemy Maryi za Jej opiekę nad naszą Ojczyzną, nad rodzinami i…
Słowo pasterskie bp. Józefa Guzdka, Biskupa Polowego Wojska Polskiego, z okazji Święta Wojska Polskiego
Po raz kolejny 15 sierpnia – wpatrzeni w postać zwycięskiej Maryi, która została z ciałem i duszą wzięta do nieba – będziemy wspominać wielkie zwycięstwo odniesione na przedpolach Warszawy w 1920 roku. Zadecydowało ono nie tylko o przyszłości młodego państwa polskiego, odrodzonego w 1918 roku, ale także o kształcie chrześcijańskiej Europy. Wspominając Cud nad Wisłą dziękujmy Bogu, że był natchnieniem, źródłem sił i najgłębszych motywacji dla naszych Rodaków w tym trudnym, wojennym czasie. Wspólna modlitwa, udział we Mszach św. i procesjach błagalnych jednoczyły wszystkich wokół najważniejszej sprawy w tamtym czasie – wokół obrony wolności i niepodległości Ojczyzny. Z ogromnym szacunkiem i wdzięcznością myślimy o żołnierzach Wojska Polskiego, którzy nie ulękli się przeważającej siły wroga, ale ofiarnie, pełni poświęcenia, chwycili za broń, stając w obronie wiosek i miast. Zgodnie z pouczeniem Chrystusa zawartym w Ewangelii: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13),…
Gest dobrego Syna
Święte nic nie mówi o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Nie wspomina o tym wydarzeniu nawet św. Jan, który wziął Maryję pod opiekę, jako swoją Matkę, już na Golgocie. Milczą o tym wydarzeniu również najstarsze dokumenty pisane. Jedynie pobożne opowiadania przekazywały tę prawdę z ust do ust. W VIII wieku Kościoły Wschodu obchodzą już uroczystość Wniebowzięcia, a św. Jan z Damaszku głosi z tej okazji przepiękne homilie. Dlaczego Kościół uznał fakt Wniebowzięcia i uroczyście wspomina go w swoim kalendarzu? Odpowiedź jest prosta. Maryja miała kochającego a równocześnie wszechmocnego Syna. Ten więc mógł Ją zabrać do nieba „nie czekając” na powszechne zmartwychwstanie ciał. Tego domaga się synowska miłość. Każdy dobry syn, kochający matkę, gdyby mógł zabrałby ją do nieba. Uroczystość Wniebowzięcia jest pięknym wyznaniem miłości Syna do Matki i w tym duchu należy ją przeżywać. Pośrednio wzywa ona do głębszej refleksji nad naszym odniesieniem do matki. Czy ona jest szczęśliwa z tej racji, że dziecko uczyniło dla niej wszystko, na co było je stać? Czy…
OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE 13.08.2017
DZIEWIĘTNASTA NIEDZIELA W CIĄGU ROKU Dzisiaj, 13 sierpnia, przypada 19. niedziela zwykła w roku liturgicznym. Natomiast w najbliższy wtorek, 15 sierpnia, będziemy obchodzić uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Msza św. o godz. 9,00 i 10,30. Prawdę wiary o tym, że Maryja po ziemskim życiu z ciałem i duszą została wzięta do chwały niebieskiej i wywyższona przez Pana Boga jako Królowa, ogłosił papież Pius XII w 1950 roku. W Polsce ta uroczystość znana jest i obchodzona jako święto Matki Bożej Zielnej. Na wtorkową liturgię do kościoła przynosimy bukiety ziół, kwiatów i warzyw, które zostaną tu pobłogosławione. Dlaczego właśnie w tę uroczystość w kościele błogosławimy zioła i kwiaty? Bo dziękujemy za dar pierwszych zbiorów właśnie w dniu, w którym osiąga pełnię zbawienia Maryja – Najdojrzalszy Owoc odkupionej ludzkości. Ofiarujmy Jej nasze serca i codzienny trud przybliżania się do Pana Boga. Na wzór Maryi mamy starać się być ludźmi wniebowzięcia – tymi, którzy świadomie i zdecydowanie…
Dlaczego wątpisz człowieku małej wiary?
Spektakularny cud chodzenia po wodzie, wydaje się być -co najmniej- niezrozumiały. Jezus kroczący po wodzie jest dla -walczących z silnym wiatrem i wzburzonymi falami- uczniów zjawą, przeraża ich, nie wiedzą jak na to zareagować. Oni, znający się przecież na swoim rzemiośle nie mogą sobie poradzić z łodzią, a oto Jezus kroczy sobie po wzburzonych falach jeziora, jak po najlepszej drodze. Jakby nic się wokoło niego nie działo, jakby nie było burzy i silnego wiatru, jakby te żywioły nie miały nad Nim żadnej władzy. Bo też i nie mają żadnej nad Nim władzy! Czy i w naszym życiu nie jest często właśnie tak, że nie umiemy sobie poradzić z dobrze nam znanymi sprawami, że życie nas po prostu przerasta, że jest ponad nasze siły? Borykamy się i szarpiemy i nic nam nie wychodzi. To co powinno być dla nas znane i swojskie staje się nagle obce i wrogie. I wtedy przychodzi…
To jest Syn mój umiłowany
Zdarzenie na Górze Tabor nie jest czarodziejską sztuczką ani magicznym trickiem. Jezus objawia swoją prawdziwą, boską naturę. Sam Bóg Ojciec potwierdza ten fakt słowami: „To jest Syn Mój umiłowany„. Pytanie – po co? O co chodziło Jezusowi w tym – bądź co bądź spektakularnym – wydarzeniu? Wielu podkreśla fakt, że w ten sposób Jezus chciał przygotować Apostołów na wielkie dni Triduum Paschalnego. Wybrał trzech spośród nich (Piotra, Jakuba i Jana). Tych trzech, którzy w pierwotnym Kościele uznawani byli za filary. I mimo, że kiedy schodzili już z Góry Tabor wyraźnie zabronił im o tym mówić, aż do swojego zmartwychwstania, to wiedział, że tych trzech musi być umocnionych takim objawieniem, aby oni z kolei mogli „umacniać braci w wierze„. Czy jest w tym niezwykłym wydarzeniu, w tym objawieniu jakiś inny sens, jakieś inne znaczenie? Co więcej słowa usłyszane przez Apostołów są na pewno powtórzeniem tego co zostało objawione w czasie Chrztu…