{"id":29662,"date":"2026-03-07T12:57:13","date_gmt":"2026-03-07T11:57:13","guid":{"rendered":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/?p=29662"},"modified":"2026-03-07T12:58:26","modified_gmt":"2026-03-07T11:58:26","slug":"iii-niedziela-wielkiego-postu","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/?p=29662","title":{"rendered":"III Niedziela  Wielkiego Postu"},"content":{"rendered":"<p class=\"western\" align=\"left\"><span style=\"font-family: Arial, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\"><span style=\"color: #ff6600;\"><span style=\"font-family: Merriweather, serif;\"><span style=\"font-size: large;\"><b>Tekst Ewangelii (<\/b><\/span><\/span><span style=\"font-family: Merriweather, serif;\"><span style=\"font-size: large;\"><i><b>J<\/b><\/i><\/span><\/span><span style=\"font-family: Merriweather, serif;\"><span style=\"font-size: large;\"><b>\u00a04,5-42<\/b><\/span><\/span><\/span><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><span style=\"font-size: large;\"><span style=\"color: #ff6600;\">):<\/span>\u00a0Przyby\u0142 wi\u0119c do miasteczka samaryta\u0144skiego, zwanego Sychar, w pobli\u017cu pola, kt\u00f3re [niegdy\u015b] da\u0142 Jakub synowi swemu, J\u00f3zefowi. By\u0142o tam \u017ar\u00f3d\u0142o Jakuba. Jezus zm\u0119czony drog\u0105 siedzia\u0142 sobie przy studni. By\u0142o to oko\u0142o sz\u00f3stej godziny.<\/span><\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p>Nadesz\u0142a [tam] kobieta z Samarii, aby zaczerpn\u0105\u0107 wody. Jezus rzek\u0142 do niej: \u00abDaj Mi pi\u0107!\u00bb Jego uczniowie bowiem udali si\u0119 przedtem do miasta dla zakupienia \u017cywno\u015bci. Na to rzek\u0142a do Niego Samarytanka: \u00abJak\u017ce\u017c Ty b\u0119d\u0105c \u017bydem, prosisz mnie, Samarytank\u0119, bym Ci da\u0142a si\u0119 napi\u0107?\u00bb \u017bydzi bowiem z Samarytanami unikaj\u0105 si\u0119 nawzajem. Jezus odpowiedzia\u0142 jej na to: \u00abO, gdyby\u015b zna\u0142a dar Bo\u017cy i [wiedzia\u0142a], kim jest Ten, kto ci m\u00f3wi: &#8222;Daj Mi si\u0119 napi\u0107&#8221; &#8211; prosi\u0142aby\u015b Go w\u00f3wczas, a da\u0142by ci wody \u017cywej\u00bb. Powiedzia\u0142a do Niego kobieta: \u00abPanie, nie masz czerpaka, a studnia jest g\u0142\u0119boka. Sk\u0105d\u017ce wi\u0119c we\u017amiesz wody \u017cywej? Czy Ty jeste\u015b wi\u0119kszy od ojca naszego Jakuba, kt\u00f3ry da\u0142 nam t\u0119 studni\u0119, z kt\u00f3rej pi\u0142 i on sam, i jego synowie i jego byd\u0142o?\u00bb W odpowiedzi na to rzek\u0142 do niej Jezus: \u00abKa\u017cdy, kto pije t\u0119 wod\u0119, zn\u00f3w b\u0119dzie pragn\u0105\u0142. Kto za\u015b b\u0119dzie pi\u0142 wod\u0119, kt\u00f3r\u0105 Ja mu dam, nie b\u0119dzie pragn\u0105\u0142 na wieki, lecz woda, kt\u00f3r\u0105 Ja mu dam, stanie si\u0119 w nim \u017ar\u00f3d\u0142em wody wytryskaj\u0105cej ku \u017cyciu wiecznemu\u00bb.<\/p>\n<p>Rzek\u0142a do Niego kobieta: \u00abDaj mi tej wody, abym ju\u017c nie pragn\u0119\u0142a i nie przychodzi\u0142a tu czerpa\u0107\u00bb. A On jej odpowiedzia\u0142: \u00abId\u017a, zawo\u0142aj swego m\u0119\u017ca i wr\u00f3\u0107 tutaj!\u00bb A kobieta odrzek\u0142a Mu na to: \u00abNie mam m\u0119\u017ca\u00bb. Rzek\u0142 do niej Jezus: \u00abDobrze powiedzia\u0142a\u015b: Nie mam m\u0119\u017ca. Mia\u0142a\u015b bowiem pi\u0119ciu m\u0119\u017c\u00f3w, a ten, kt\u00f3rego masz teraz, nie jest twoim m\u0119\u017cem. To powiedzia\u0142a\u015b zgodnie z prawd\u0105\u00bb.<\/p>\n<p>Rzek\u0142a do Niego kobieta: \u00abPanie, widz\u0119, \u017ce jeste\u015b prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cze\u015b\u0107 Bogu na tej g\u00f3rze, a wy m\u00f3wicie, \u017ce w Jerozolimie jest miejsce, gdzie nale\u017cy czci\u0107 Boga\u00bb. Odpowiedzia\u0142 jej Jezus: \u00abWierz Mi, kobieto, \u017ce nadchodzi godzina, kiedy ani na tej g\u00f3rze, ani w Jerozolimie nie b\u0119dziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, poniewa\u017c zbawienie bierze pocz\u0105tek od \u017byd\u00f3w. Nadchodzi jednak godzina, owszem ju\u017c jest, kiedy to prawdziwi czciciele b\u0119d\u0105 oddawa\u0107 cze\u015b\u0107 Ojcu w Duchu i prawdzie4, a takich to czcicieli chce mie\u0107 Ojciec. B\u00f3g jest duchem: potrzeba wi\u0119c, by czciciele Jego oddawali Mu cze\u015b\u0107 w Duchu i prawdzie\u00bb.<\/p>\n<p>Rzek\u0142a do Niego kobieta: \u00abWiem, \u017ce przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko\u00bb. Powiedzia\u0142 do niej Jezus: \u00abJestem nim Ja, kt\u00f3ry z tob\u0105 m\u00f3wi\u0119\u00bb.<\/p>\n<p>Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili si\u0119, \u017ce rozmawia\u0142 z kobiet\u0105. Jednak\u017ce \u017caden nie powiedzia\u0142: \u00abCzego od niej chcesz? &#8211; lub: &#8211; Czemu z ni\u0105 rozmawiasz?\u00bb Kobieta za\u015b zostawi\u0142a sw\u00f3j dzban i odesz\u0142a do miasta. I m\u00f3wi\u0142a tam ludziom: \u00abP\u00f3jd\u017acie, zobaczcie cz\u0142owieka, kt\u00f3ry mi powiedzia\u0142 wszystko, co uczyni\u0142am: Czy\u017c On nie jest Mesjaszem?\u00bb Wyszli z miasta i szli do Niego.<\/p>\n<p>Tymczasem prosili Go uczniowie, m\u00f3wi\u0105c: \u00abRabbi, jedz!\u00bb On im rzek\u0142: \u00abJa mam do jedzenia pokarm, o kt\u00f3rym wy nie wiecie\u00bb. M\u00f3wili wi\u0119c uczniowie jeden do drugiego: \u00abCzy\u017c Mu kto przyni\u00f3s\u0142 co\u015b do zjedzenia?\u00bb Powiedzia\u0142 im Jezus: \u00abMoim pokarmem jest wype\u0142ni\u0107 wol\u0119 Tego, kt\u00f3ry Mnie pos\u0142a\u0142, i wykona\u0107 Jego dzie\u0142o. Czy\u017c nie m\u00f3wicie: &#8222;Jeszcze cztery miesi\u0105ce, a nadejd\u0105 \u017cniwa?&#8221; Oto powiadam wam: Podnie\u015bcie oczy i popatrzcie na pola, jak bielej\u0105 na \u017cniwo. \u017bniwiarz otrzymuje ju\u017c zap\u0142at\u0119 i zbiera plon na \u017cycie wieczne, tak i\u017c siewca cieszy si\u0119 razem ze \u017cniwiarzem. Tu bowiem okazuje si\u0119 prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wys\u0142a\u0142em \u017c\u0105\u0107 to, nad czym wy\u015bcie si\u0119 nie natrudzili. Inni si\u0119 natrudzili, a w ich trud wy\u015bcie weszli\u00bb.<\/p>\n<p>Wielu Samarytan z owego miasta zacz\u0119\u0142o w Niego wierzy\u0107 dzi\u0119ki s\u0142owu kobiety \u015bwiadcz\u0105cej: \u00abPowiedzia\u0142 mi wszystko, co uczyni\u0142am\u00bb. Kiedy wi\u0119c Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich pozosta\u0142. Pozosta\u0142 tam zatem dwa dni. I o wiele wi\u0119cej ich uwierzy\u0142o na Jego s\u0142owo, a do tej kobiety m\u00f3wili: \u00abWierzymy ju\u017c nie dzi\u0119ki twemu opowiadaniu, na w\u0142asne bowiem uszy us\u0142yszeli\u015bmy i jeste\u015bmy przekonani, \u017ce On prawdziwie jest Zbawicielem \u015bwiata\u00bb.<\/p>\n<p class=\"western\" align=\"center\"><span style=\"font-family: Arial, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\"><span style=\"color: #ff0000;\"><span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: x-large;\"><b>WODA \u017bYCIA<\/b><\/span><\/span><\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"left\"><span style=\"font-family: Arial, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\"><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><span style=\"font-size: large;\">Ewangelista pisze, \u017ce Jezus zm\u0119czony drog\u0105 siedzia\u0142 sobie przy \u017ar\u00f3dle, tzn. usiad\u0142 przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza si\u0119 z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiad\u0142. I nie usiad\u0142 w miejscu, do kt\u00f3rego nikt nie zagl\u0105da, w zaciszu, z dala od ludzi. Usiad\u0142 przy studni, gdzie przychodz\u0105 wszyscy, do miejsca, kt\u00f3re jest \u017ar\u00f3d\u0142em \u017cycia. \u017bycie wysz\u0142o z wody i dzi\u0119ki niej si\u0119 rozwija. Jezus usiad\u0142 zatem przy studni, aby spotyka\u0107 ludzi przychodz\u0105cych po wod\u0119. W Biblii spotkania przy studni s\u0105 zwykle pocz\u0105tkiem zakochania i za\u015blubin. Tak np. Rebeka spotka\u0142a przy studni Moj\u017cesza i pobrali si\u0119. Jezus usiad\u0142, aby \u201epo\u015blubi\u0107\u201d nasze problemy. Jezus usiad\u0142 przy studni \u2013 dlaczego? Studnia ma wielorakie znaczenie. Jest metafor\u0105 wielu r\u00f3\u017cnych rzeczywisto\u015bci. Nie zaw\u0119\u017ca si\u0119 wy\u0142\u0105cznie do zawarto\u015bci w niej wody. M\u00f3wi si\u0119 o studni pragnie\u0144, t\u0119sknot. Jest te\u017c metafor\u0105 problem\u00f3w, kt\u00f3rych czasem bywa tyle, \u201eile wody w studni\u201d. A zatem Jezus usiad\u0142 przy tej \u201estudni\u201d ludzkich pragnie\u0144, t\u0119sknot, trudno\u015bci, problem\u00f3w itd. Da\u0142 zna\u0107 po sobie zm\u0119czenie, aby ludzie mogli odwa\u017cniej zbli\u017cy\u0107 si\u0119 do Niego. Bywa bowiem, \u017ce czujemy nie\u015bmia\u0142o\u015b\u0107, kiedy widzimy ludzi mocnych i odwa\u017cnych, ludzi, kt\u00f3rzy zawsze s\u0105 aktywni, kt\u00f3rzy si\u0119 nie m\u0119cz\u0105. Jeste\u015bmy onie\u015bmieleni ich t\u0119\u017cyzn\u0105. Jezus nie chce nas kr\u0119powa\u0107 swoj\u0105 wielko\u015bci\u0105. Obala wszelki ewentualny dystans. R\u00f3wnie\u017c On odczuwa\u0142 zm\u0119czenie, kt\u00f3re nas cz\u0119sto nawiedza.<\/span><\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Arial, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\"><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><span style=\"font-size: large;\">Jezus rzek\u0142 do Samarytanki: Daj Mi pi\u0107! B\u00f3g ma pragnienia i wyra\u017ca je jasno. Czego pragnie? \u2013 pytamy. Poniewa\u017c jest mi\u0142o\u015bci\u0105 i dobroci\u0105, Bogu zawsze chodzi o jedno i drugie, o mi\u0142o\u015b\u0107 i dobro. Gdy rozm\u00f3wc\u0105 jest Jezus, zawsze padaj\u0105 wyznanie mi\u0142o\u015bci i propozycja odpowiedzenia na ni\u0105 . Jezus nie prosi o co\u015b, czego by nie posiada\u0142. Jest Bogiem i ma wszystko, niczego nie potrzebuje. I jest Bogiem hojnym, dlatego wszystkim si\u0119 dzieli. <\/span><\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Arial, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\"><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><span style=\"font-size: large;\">Dlaczego zatem prosi, skoro wszystko posiada? Pyta w ten spos\u00f3b, czy ja wiem, czego potrzebuj\u0119. Chce, abym po dzieli\u0142 si\u0119 z Nim swoimi problemami i rado\u015bciami. \u201eDaj Mi, czyli podziel si\u0119 ze Mn\u0105 swoimi problemami, rado\u015bciami, swoimi l\u0119kami. Prosz\u0119, nie no\u015b ich d\u0142u\u017cej sam. Nie skrywaj tego, czego nie uda si\u0119 ukry\u0107, czego ukrywanie ci\u0119 m\u0119czy, odbiera ci rado\u015b\u0107 \u017cycia\u201d. O to w\u0142a\u015bnie prosi mnie Chrystus. O to prosi\u0142 Samarytank\u0119, a dzisiaj prosi mnie. Boska mi\u0142o\u015b\u0107 chce wkroczy\u0107 w skomplikowane i trudne \u017cycie Samarytanki, a tak\u017ce w \u017cycie ka\u017cdego z nas. <\/span><\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Arial, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\"><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><span style=\"font-size: large;\">W swojej opatrzno\u015bci B\u00f3g wie, kiedy i gdzie usi\u0105\u015b\u0107, aby spotka\u0107 potrzebuj\u0105cego cz\u0142owieka. Kiedy Jezus prosi, abym podzieli\u0142 si\u0119 z Nim swoimi problemami, nie chce bynajmniej mnie za nie skarci\u0107. Nie jest ciekawski moich problem\u00f3w, wszak b\u0119d\u0105c Bogiem, zna je lepiej, ni\u017c znam je sam. Chce jednak, \u017cebym je rozpozna\u0142, \u017cebym je uczyni\u0142 Jego problemami, bo tylko wtedy mo\u017ce je rozwi\u0105za\u0107, uleczy\u0107. Samarytanka, kt\u00f3r\u0105 spotka\u0142 Jezus, by\u0142a w op\u0142akanej sytuacji. Nawet po wod\u0119 do studni chodzi\u0142a wtedy, gdy nie by\u0142o tam innych kobiet z miasteczka. Ba\u0142a si\u0119 ich spojrze\u0144 i os\u0105d\u00f3w. Jezus chce wi\u0119c, aby podzieli\u0142a si\u0119 z Nim swoim smutkiem, aby na Jego barki w\u0142o\u017cy\u0142a krzy\u017c swojego \u017cycia. Tak, On chce d\u017awiga\u0107 nasze krzy\u017ce. Bo kiedy w\u0142o\u017c\u0119 na Jego barki sw\u00f3j krzy\u017c, zacznie si\u0119 dla mnie nowy rozdzia\u0142 \u017cycia. Tego Jezus chce dla Samarytanki i dla mnie.<\/span><\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Arial, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\"><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><span style=\"font-size: large;\">Kobieta zostawi\u0142a sw\u00f3j dzban i odesz\u0142a do miasta. I m\u00f3wi\u0142a ludziom: \u201eP\u00f3jd\u017acie, zobaczcie cz\u0142owieka, kt\u00f3ry mi powiedzia\u0142 wszystko, co uczyni\u0142am\u201d. Zostawi\u0142a swoj\u0105 trudn\u0105, pogmatwan\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107. Ci\u0105\u017cy\u0142a jej bardzo. Czyni\u0142a j\u0105 s\u0142ab\u0105, zal\u0119knion\u0105, pe\u0142n\u0105 wstydu. By\u0142a to przesz\u0142o\u015b\u0107, kt\u00f3ra j\u0105 wyklucza\u0142a, alienowa\u0142a od jej \u015brodowiska. Spotkanie z Jezusem, spojrzenie w Jego oczy, pe\u0142ne mi\u0142o\u015bci i dobroci, Jego gotowo\u015b\u0107 zrozumienia ka\u017cdej ludzkiej sytuacji oraz przyj\u0119cia na siebie ludzkich s\u0142abo\u015bci i grze ch\u00f3w \u2013 by\u0142y dla niej kluczowe. Odmieni\u0142y jej \u017cycie. Odt\u0105d, od momentu spotkania z Jezusem, nie musia\u0142a ju\u017c d\u017awiga\u0107 sama swojego krzy\u017ca, swojej przesz\u0142o\u015bci. Nie wstydzi\u0142a si\u0119 jej, bo wiedzia\u0142a, \u017ce B\u00f3g jej przebaczy\u0142. Odwa\u017cnie m\u00f3wi: Po wiedzia\u0142 mi wszystko, co uczyni\u0142am. Jezus powiedzia\u0142 jej wi\u0119cej, ni\u017c wiedzia\u0142a ona sama. Wie dzia\u0142a, \u017ce jest grzeszna i s\u0142aba, \u017ce jej sytuacja egzystencjalna jest bardzo zagmatwana, po ludzku nie do rozwi\u0105zania. Jezus tymczasem powiedzia\u0142 jej co\u015b, czego kobieta nie wiedzia\u0142a, a co by\u0142o najwa\u017cniejsze. Powiedzia\u0142, \u017ce mimo wszystko, mimo wszystkich jej trudno\u015bci, z\u0142ej przesz\u0142o\u015bci, On nadal bardzo j\u0105 kocha! \u017be jest dla Niego bardzo wa\u017cna, \u017ce dla niej przyszed\u0142 na ziemi\u0119, we\u017amie krzy\u017c i poniesie go na g\u00f3r\u0119 ukrzy\u017cowania. Zrobi to wszystko, bo bardzo j\u0105 kocha! Powiedzia\u0142 jej te\u017c, w jaki spos\u00f3b winna Mu si\u0119 odwdzi\u0119czy\u0107 za mi\u0142o\u015b\u0107: \u017ce odt\u0105d ma Go uwielbia\u0107 swoim \u017cyciem. <\/span><\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p class=\"western\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Arial, sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\"><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><span style=\"font-size: large;\">Analogiczne przes\u0142anie kieruje do ka\u017cdego, kto s\u0142ucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawa\u0107 Mu cze\u015b\u0107 swoim \u017cyciem! Panie! B\u0105d\u017a moim wewn\u0119trznym Nauczycielem!<\/span><\/span><\/span><\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tekst Ewangelii (J\u00a04,5-42):\u00a0Przyby\u0142 wi\u0119c do miasteczka samaryta\u0144skiego, zwanego Sychar, w pobli\u017cu pola, kt\u00f3re [niegdy\u015b] da\u0142 Jakub synowi swemu, J\u00f3zefowi. By\u0142o tam \u017ar\u00f3d\u0142o Jakuba. Jezus zm\u0119czony drog\u0105 siedzia\u0142 sobie przy studni. By\u0142o to oko\u0142o sz\u00f3stej godziny. Nadesz\u0142a [tam] kobieta z Samarii, aby zaczerpn\u0105\u0107 wody. Jezus rzek\u0142 do niej: \u00abDaj Mi pi\u0107!\u00bb Jego uczniowie bowiem udali si\u0119 przedtem do miasta dla zakupienia \u017cywno\u015bci. Na to rzek\u0142a do Niego Samarytanka: \u00abJak\u017ce\u017c Ty b\u0119d\u0105c \u017bydem, prosisz mnie, Samarytank\u0119, bym Ci da\u0142a si\u0119 napi\u0107?\u00bb \u017bydzi bowiem z Samarytanami unikaj\u0105 si\u0119 nawzajem. Jezus odpowiedzia\u0142 jej na to: \u00abO, gdyby\u015b zna\u0142a dar Bo\u017cy i [wiedzia\u0142a], kim jest Ten, kto ci m\u00f3wi: &#8222;Daj Mi si\u0119 napi\u0107&#8221; &#8211; prosi\u0142aby\u015b Go w\u00f3wczas, a da\u0142by ci wody \u017cywej\u00bb. Powiedzia\u0142a do Niego kobieta: \u00abPanie, nie masz czerpaka, a studnia jest g\u0142\u0119boka. Sk\u0105d\u017ce wi\u0119c we\u017amiesz wody \u017cywej? Czy Ty jeste\u015b wi\u0119kszy od ojca naszego Jakuba, kt\u00f3ry da\u0142 nam t\u0119 studni\u0119, z kt\u00f3rej pi\u0142&hellip;<\/p>\n<p> <a class=\"more-link\" href=\"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/?p=29662\">Czytaj dalej<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":{"0":"post-29662","1":"post","2":"type-post","3":"status-publish","4":"format-standard","6":"category-uncategorized"},"brizy_media":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/29662","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=29662"}],"version-history":[{"count":2,"href":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/29662\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":29664,"href":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/29662\/revisions\/29664"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=29662"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=29662"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.franciszek-walcz.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=29662"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}