Pamięć o zmarłych. Co pozostało z dawnych tradycji?
Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny w polskiej tradycji to święta, podczas których czci się pamięci o zmarłych. 1 listopada jako dzień pamięci o zmarłych ustalił w kalendarzu chrześcijan papież Grzegorz III w roku 731. Grzegorz IV w 837 roku ustanowił 1 listopada dniem Wszystkich Świętych. Od tego czasu kojarzy się z pamięcią o przodkach. Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (w Polsce nazywa się je Dniem Zadusznym lub „zaduszkami”) Kościół obchodzi 2 listopada. Święty Odilon (Odylon), opat benedyktynów, jako pierwszy w Cluny we Francji w 998 r. zarządził modlitwy za dusze wszystkich zmarłych w dniu 2 listopada. Termin ten i sama idea szybko rozprzestrzeniły się we Francji, Anglii, Niemczech i Włoszech. W XIII w. zwyczaj stał się powszechny w Europie. W Polsce tradycja Dnia Zadusznego zaczęła się tworzyć w XII w., a pod koniec XV w. była już znana w całym kraju. Dziś w pierwsze dwa dni listopada odwiedzamy na cmentarzach…
«Co chcesz, abym ci uczynił? Rabbuni, żebym przejrzał!»
Tekst Ewangelii (Mk 10,46-52): Tak przyszli do Jerycha. Gdy wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go!» I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił?» Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni, żebym przejrzał». Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą. «Co chcesz, abym ci uczynił? Rabbuni, żebym przejrzał!» Dzisiaj, zastanawiamy się nad sytuacją człowieka, który w całym swoim nieszczęściu odnalazł prawdziwe szczęście w Jezusie Chrystusie. Chodzi tu o osobę pozbawioną dwóch rzeczy: cielesnego…
NIE LĘKAJCIE SIĘ!
List pasterski Episkopatu Polski zapowiadający obchody XXI Dnia Papieskiego Umiłowani w Chrystusie Panu Siostry i Bracia! Bóg po stworzeniu świata nie porzucił go i nie przestał troszczyć się o niego. Jako najlepszy Ojciec nieustannie interesuje się życiem swoich dzieci. Widząc w raju samotność Adama powołał do istnienia Ewę. Mężczyzna i kobieta stali się odtąd wzajemnym darem dla siebie. Podkreślając nierozerwalność relacji małżeńskiej, Chrystus nadał jej charakter sakramentalny. W ten sposób poprzez łaskę przychodzi z pomocą ludziom, którzy chcą zbudować trwałą wspólnotę rodzinną. Obserwacja różnych przejawów zła i doświadczenie cierpienia zdają się jednak przeczyć prawdzie o nieustannej opiece Boga nad człowiekiem i światem. Dziś w ludzkich sercach zamiast postawy zaufania wobec Stwórcy często pojawia się lęk, strach i niepewność. Przeżywając, w łączności z papieżem Franciszkiem, XXI Dzień Papieski wracamy więc do orędzia nadziei, które na początku swojego pontyfikatu przypomniał św. Jan Paweł II. Chrystusowe wezwanie Nie lękajcie się! Papież skierował najpierw…
DROGA ŚWIATA I DROGA UCZNIA
Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi, bo nie rozumieli, kiedy mówił, że jest chlebem, który zstąpił z nieba. Znali Jego ojca i matkę, czy więc mógł być z nieba? Kto jest w stanie w to uwierzyć? To jest problem całkiem współczesny: jak myśleć o Jezusie? Wierzyć czy szemrać? Nie chodzi o to, żeby nie mieć żadnych wątpliwości i pytań. Apostołowie też je mieli. Ważne jest, gdzie szuka się odpowiedzi, za czym lub za kim się idzie. Można pójść drogą tego świata albo stać się uczniami Boga i dać się pociągnąć Ojcu. Droga świata mówi, że Jezus nie może być Bogiem — był tylko człowiekiem, choć niezwykłym. Jeśli tak jest, nie trzeba w Niego wierzyć, ani się dla Niego poświęcać. Jeśli tak jest, to On nie może też nic więcej dać. Jeśli tak jest, to można poradzić sobie bez Boga, modlitwy, sakramentów, świątyni. Pozostaje szemranie — znak niepokoju i wątpliwości, które próbuje się zagłuszyć agresją, ironią, kłamstwem… I…
Sens odpoczynku
Ekipa himalaistów wybrała się w najwyższe góry świata. Założyli sobie bardzo ambitne cele. Szybko i sprawnie zakładali kolejne obozy, narzucając ostre tempo. Po jednej z krótkich przerw wynajęci Szerpowie nie ruszyli się z miejsca. Kierownik wyprawy zapytał: – Nie macie sił? Chcecie większej stawki? – Zaczekamy aż nasze dusze nas dogonią – odpowiedział przewodnik. Pośpiech i zabieganie są jakby wpisane w nasze życie. Ludzie biegają od jednej do drugiej sprawy. W krótkim czasie chcą rozwiązać każde zadanie czy problem. Przez to o żadnym odpoczynku nie ma mowy. Tymczasem Jezus w dzisiejszej Ewangelii kieruje do apostołów słowa: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco! Mówi to do swoich uczniów, którzy powrócili z pracy polegającej na głoszeniu Dobrej Nowiny. Ciekawe przy tym jest to, że nie proponuje im odpoczynku, który ma być rozrywką i zabawą. Ich odpoczynek ma polegać na udaniu się w miejsce pustynne. To miejsce ma pomóc, aby nabrać sił…
Msze św. -śp. Radosław Miller
w 30 dzień po pogrzebie – 8 sierpnia , godz. 10,30 od babci Janiny – 14 sierpnia , godz. 17,00 od cioci Ani z rodziną – 22 sierpnia , godz. 9,00 od cioci Joli z rodziną- 29 sierpnia , godz. 10,30 od P. Miller z bydgoszczy 7 września , godz. 18,00 od siostry Oli z rodziną- 11 września , godz. 17,00 od znajomych – 19 września , godz. 10,30 od brata Arka z rodziną – 26 września , godz.9,00 Od 3 października rozpocznie się Msza Św. Gregoriańska