PROŚCIE A BĘDZIE WAM DANE

PROŚCIE A BĘDZIE WAM DANE

Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: „Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów”. A On rzekł do nich: „Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo. Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień, i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczymy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”. Dalej mówił do nich: „Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: »Przyjacielu, użycz mi trzech chlebów, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać«. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: »Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie«. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą” (Łk 11,1–13).

Bóg wezwał Abrahama z Ur chaldejskiego do Kaananu. Abraham zebrał cały swój dobytek i wyruszył w drogę. Towarzyszył mu jego bratanek Lot. W czasie długiej wędrówki dochodziło do sporów o pastwiska między pasterzami Abrahama a pasterzami Lota. Aby zapobiec dalszym konfliktom Abraham zaproponował Lotowi rozdzielenie się. Kazał mu wybierać. Jeśli Lot wyruszy na lewo to on na prawo. Lot wybrał żyzne doliny nad Jordanem w okolicy Sodomy i Gomory.

Miasta te miały bardzo złą reputację. Grzeszność ich mieszkańców przechodziła wszelkie granice. Bóg zatem postanowił zniszczyć Sodomę i Gomorę. Za mieszkańcami tych miasta wstawia się przed Bogiem Abraham. Pyta, czy Bóg zniszczy miasta, gdyby znalazło się tam pięćdziesięciu sprawiedliwych. Bóg odpowiada, że ze względu na tych pięćdziesięciu nie zniszczy miast. Abraham nie jest pewien, czy znajdzie się tam pięćdziesięciu sprawiedliwych, dlatego dalej prosi Boga. Czy ze względu na czterdziestu pięciu sprawiedliwych nie zniszczy miast. Bóg wysłuchuje Abrahama. Ze względu na tych czterdziestu pięciu gotowy jest ocalić miasta. Ale Abraham dalej nie jest pewien, czy znajdzie się tam tylu sprawiedliwych, dlatego kilkakrotnie powtarza swoją prośbę, aż dochodzi do liczby dziesięciu sprawiedliwych. A Bóg go wysłuchuje. Ze względu na tych dziesięciu nie zniszczy miast. O więcej, Abraham nie miał już odwagi prosić.

Chrystus upewnia swoich uczniów, że powinni zawsze i bez żadnych oporów prosić Boga Ojca, który wysłuchuje wołania swoich dzieci. „Proście a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone”. Można przytoczyć dziesiątki przykładów na skuteczność wytrwałej modlitwy. Oto jeden z nich.

Kapłan odwiedził w Wigilię Bożego Narodzenia jedną z rodzin swojej parafii. Ojciec domu zaczął opowiadać o minionych Świętach Bożego Narodzenia. Wskazał na fotografię uroczego dziecka, dziewczynki i powiedział: „Dzień Bożego Narodzenia jest dniem jej śmierci. Przygotowaliśmy dla niej prezenty świąteczne, których nigdy nie ujrzała. Miała niespełna trzy lata. Po jej śmierci lekarze powiedzieli nam, że już nigdy nie będziemy mogli mieć dzieci. Byliśmy z żoną załamani, zwątpiliśmy w opatrzność bożą. Wtedy przyszła, zaprzyjaźniona z nami siostra Monika. Długo rozmawialiśmy. A na koniec siostra powiedziała, że będzie się tak długo modlić, aż będziemy mieć dziecko. Po trzynastu latach , nie mogliśmy uwierzyć; moja żona Anna była w ciąży. W niedługim czasie urodziła piękną dziewczynkę. Daliśmy jej wtedy wszystkie zapakowane zabawki, jakie były przygotowane dla naszej pierwszej córeczki. Widzi ksiądz, cuda się zdarzają”.

Tak najczęściej rozumiemy wysłuchaną modlitwę. Prosimy o coś i otrzymujemy. A przecież nie zawsze owocem modlitwy jest spełnienie naszych pragnień. Czyżby były modlitwy nie wysłuchane? Jeśli tak, to co znaczą słowa Chrystusa: „Proście a będzie wam dane”.

Chrystus w modlitwie każe nam zwracać się do Boga jako Ojca. Wspomnijmy zatem naszych rodziców, ojca i matkę. Pewni ich ogromnej miłości, prosiliśmy o wiele różnych rzeczy. Czy zawsze mówili „tak” na naszą prośbę? Oczywiście, że nie. Jeżeli mówili „nie”, czy to znaczy, że nie słyszeli naszej prośby? Na pewno słyszeli. Odpowiadali „nie” bo wiedzieli od nas więcej, wiedzieli co w danej chwili jest nam bardziej potrzebne, wiedzieli także, że spełnienie naszej prośby mogłoby być dla nas niekorzystne. Czasami kazali nam czekać na spełnienie prośby. A my czekając bardzo często sami dochodziliśmy do wniosku, że to nie była dla nas ważna rzecz. Czekanie było potrzebne, aby trochę zmądrzeć. A najważniejsze w tym wszystkim, niezależnie od tego czy rodzice odpowiadali na nasze prośby „nie”, „tak” czy „poczekaj” było to, że oni byli, mieliśmy kogo prosić. Byliśmy pewni ich obecności w naszym życiu i pewni ich miłości.

Używając tego porównania możemy powiedzieć, że Bóg wysłuchuje naszych próśb na „tak”, na „nie” lub „poczekaj”. Niezależnie od tego, jaka jest boża odpowiedź na naszą modlitwę, modlitwa jest zawsze spełniona. Pozwala nam pełniej odkrywać obecność i wielkość Boga. Umacnia pewność, że Bóg jako dobry Ojciec czuwa nad nami. Modlitwa buduje jedność między Bogiem a człowiekiem.

Chrystus nie tylko zachęca do wytrwałej modlitwy, ale daje także jej konkretny przykład. Tą modlitwą jest Ojcze nasz, inaczej Modlitwa Pańska. Pierwsza część Modlitwy Pańskiej koncentruje się na sprawach odnoszących się bezpośrednio do Boga. Zwracamy się do Boga jako Ojca. To wytwarza szczególny nastrój w naszej relacji do Boga, który na zasadzie daleko posuniętej analogi przywołuje na pamięć naszego ziemskiego, dobrego ojca. Oddając zaś cześć imieniu bożemu, oddajemy cześć samemu Bogu. Następnie prosimy o przyjście Królestwa bożego- królestwa prawdy i życia, świętości i łaski, sprawiedliwości, miłości i pokoju. A na koniec jest prośba, byśmy w najtrudniejszych sprawach szukali woli bożej i w niej odnajdywali mądrość życia. Druga część Modlitwy Pańskiej koncentruje się na naszych ziemskich potrzebach. Rozpoczyna ją prośba o chleb powszedni. „Chleb” jest symbolem wszystkich materialnych wartości. Następnie prosimy o odpuszczenie naszych grzechów i łaskę darowania win tym, którzy zawinili wobec nas. Jeśli sami nie wybaczymy bliźniemu nie możemy liczyć na boże wybaczenie. Abyśmy nie byli prowadzeni na pokuszenie. To nie Bóg nas kusi, ale życie i nasza skłonność do złego. Kończymy tę modlitwę prośbą o wyzwolenie nas od wszelkiego zła, zarówno fizycznego, jak i moralnego.

Te wezwania Modlitwy Pańskiej, jak i też ich kolejność mają być wzorem naszej modlitwy .