List pasterski Biskupa Polowego

List pasterski Biskupa Polowego

Warszawa, dnia 16 lutego 2026 roku

132/Bp/2026

List pasterski Biskupa Polowego na Wielki Post 2026 roku 1

Drodzy Siostry i Bracia,

pozdrawiam Was na początku Wielkiego Postu, który jest 40-dniową drogą wiodącą na spotkanie ze zmartwychwstałym Panem. W Środę Popielcową Pan Jezus wskazał na trzy sposoby, które prowadzą do spotkania z Nim, a mianowicie modlitwę, post i jałmużnę. Dzisiaj natomiast Ewangelia ukazuje nam Jezusa, który nie poucza nas już swoimi słowami, ale swoim przykładem. Przebywając na pustyni, odnosi zwycięstwo nad szatanem, który pragnął Go uwieść podobnymi sposobami, w jaki udaje mu się zwieść wielu ludzi. Jezus nie ulega pożądliwości ciała, pysze ani żądzy sławy. Pokonanie pokus szatańskich na pustyni było zapowiedzą ostatecznego zwycięstwa Jezusa dzięki zmartwychwstaniu. Właśnie perspektywa zmartwychwstania Jezusa
i naszego powstania z martwych winna nam towarzyszyć w dniach Wielkiego Postu, nadawać sens naszym wyrzeczeniom i zachęcać do refleksji nad tym, co najważniejsze w naszym życiu.

Mając na uwadze paschalny wymiar Wielkiego Postu i naszego życia, czyli przechodzenie ze śmierci do zmartwychwstania, postanowiłem poświęcić ten pasterski list świętowaniu niedzieli. Niedziela bowiem jest pamiątką zmartwychwstania Jezusa
i stąd od czasu pierwszych chrześcijan nazywana była „Dniem Pańskim”. Obowiązek świętowania niedzieli płynie z posłuszeństwa III Bożemu przykazaniu, ale także
z naszej wdzięczności wobec Jezusa, który oddał swoje życie, abyśmy mogli z nadzieją patrzeć nie tylko na naszą przyszłość mierzoną czasem, ale i na całą wieczność.
Do napisania tych kilku słów przynagla mnie również świadomość, że większość deklarujących się chrześcijan w Polsce nie uczestniczy regularnie w świętowaniu męki i zmartwychwstania Jezusa. Wielki Post do dobry czas, aby podjąć decyzję regularnej obecności w niedzielnej Mszy świętej; by we wspólnocie Kościoła wyznać: „głosimy śmierć Twoją Panie Jezu, wyznajemy twoje zmartwychwstanie, i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”.

Niedziela od samego początku była uważana przez chrześcijan za najważniejszy dzień tygodnia ze względu na swój ścisły związek z Niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego. Na początku V wieku papież Innocenty I wyznał: „My świętujemy niedziele, aby wspominać chwalebne zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa nie tylko w dzień Wielkanocy”. Tak więc niedzielna Msza święta dotyka samej istoty naszej wiary, zgodnie ze słowami św. Pawła: „jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także nasza wiara” (1 Kor 15,14).

Od samego początku chrześcijaństwa niedziela jako pamiątka zmartwychwstania Jezusa była traktowana wyjątkowo przez chrześcijan, którzy nierzadko oddawali swoje życie za uczestniczenie w niedzielnym zgromadzeniu liturgicznym, zwanym wówczas „łamaniem chleba”. Św. Justyn, męczennik żyjący w II wieku, opisał historię z okresu prześladowań cesarza Dioklecjana, który zakazał chrześcijanom zgromadzeń niedzielnych pod groźbą najsurowszych kar. Wielu wolało ponieść śmierć niż opuścić niedzielną Eucharystię. Przykładem są męczennicy z Abiteny w Afryce, którzy powiedzieli prześladowcom: „bez żadnej obawy sprawowaliśmy wieczerzę Pańską, ponieważ nie wolno jej zaniechać, takie jest nasze prawo; nie możemy pozostać bez wieczerzy Pańskiej”.

Czy przykład naszych braci i sióstr nie zawstydza nas i nie prowokuje
do przemyśleń?! Czy my moglibyśmy z ręką na sercu powiedzieć to samo: nie możemy pozostać bez wieczerzy Pańskiej?

Wspólnota Kościoła od początku uwrażliwiała wiernych na kwestię udziału
w niedzielnych zgromadzeniach eucharystycznych, a w VI wieku po raz pierwszy wprowadzono formalny obowiązek uczestnictwa w niedzielnej Mszy. Świadome
i dobrowolne naruszenie tego nakazu traktowano w kategoriach grzechu ciężkiego.
Na przestrzeni wieków niewiele się zmieniło w doktrynie Kościoła. W 1953 roku Leon XII powrócił do praktyki pierwszych chrześcijan i przywrócił możliwość odprawiania Mszy niedzielnych już w sobotę wieczorem.

Prawo i przepisy kościelne, chociaż ważne, nie są jednak celem samym w sobie. Owszem, ważne jest spełnienie obowiązku wynikającego z Bożego czy kościelnego przykazania. Ale najważniejsza winna być intencja serca, które kieruje
się wdzięcznością wobec zbawczego czynu Jezusa, wiarą, miłością i nadzieją. Podczas niedzielnych i świątecznych Mszy najważniejszy jest Pan Jezus, którego mamy okazję słuchać podczas liturgii słowa, i z którym możemy się spotkać oraz zjednoczyć podczas liturgii eucharystycznej. Nie bez znaczenia jest również spotkanie we wspólnocie wierzących. Świadectwo wiary braci i sióstr umacnia bowiem naszą wiarę i podtrzymuje w chwilach zwątpienia.

Skoro mowa o świadectwie, to chciałbym zwrócić uwagę, zwłaszcza rodziców, na odpowiedzialność za wychowanie dzieci w wierze katolickiej. Do tego zobowiązują się przecież rodzice podczas chrztu ich dzieci. Także chrzestni deklarują wspomaganie rodziców w wypełnianiu tego zadania. W tym kontekście pragnę bardzo podziękować wszystkim rodzicom, chrzestnym i dziadkom, którzy uczą własne dzieci i wnuki miłości do Pana Jezusa poprzez obecność na Eucharystii niedzielnej. Zachęcam równocześnie wszystkich do rachunku sumienia i do konkretnych postanowień zgodnych z przyjętymi w sakramencie chrztu zobowiązaniami.

W ostatnich latach, przede wszystkim w związku z pandemią Covid-19, wśród niektórych utrwaliło się przekonanie, że można brać udział w niedzielnej Mszy
za pośrednictwem radia, telewizora czy komputera we własnym pokoju, tak samo jak
w kościele, przez co nadal dyspensują się od osobistego przychodzenia do świątyni. Pragnę przypomnieć, że już w 1950 roku papież Pius XII zwracał uwagę, że „słuchanie Mszy przez radio to nie to samo, co obecność osobista na niej”. Kilka lat później Stolica Apostolska potwierdziła, że ten, kto tylko ogląda transmisję Mszy w telewizji nie wypełnia obowiązku uczestnictwa w niej. Taka forma jest jedynie pomocą, aby duchowo łączyć się z transmitowaną celebrą, kiedy z racji choroby, podeszłego wieku czy innych przeszkód nie można wziąć w niej udziału osobiście. Zatem zachęcam wszystkich, którzy nie mają przeszkód, aby powrócili do pierwotnej gorliwości i zaczęli ponownie przybywać do kościoła, by uczestniczyć we Mszy świętej.

Chciałbym także uwrażliwić Was, moi Drodzy, na osoby starsze, samotne oraz takie, które mają problemy z poruszaniem się. Często to są osoby bardzo bliskie: mama, babcia, sąsiad lub sąsiadka. Niejednokrotnie bardzo chcieliby przybyć na Mszę, ale nie ma kto ich podwieźć, a sami nie mają już tyle sił, aby osobiście przybyć na Eucharystię. Bardzo Was proszę o troskę o te osoby i o pomoc w przywożeniu ich do kościoła. Wielki Post i z takim postanowieniem może się wiązać; z czynem miłości względem bliźniego i względem Jezusa.

Św. Jan Paweł II w liście apostolskim poświęconym świętowaniu niedzieli („Dies Domini”) napisał: „Jest naprawdę sprawą najwyższej wagi, aby każdy chrześcijanin uświadomił sobie, że nie może żyć wiarą i w pełni uczestniczyć w życiu chrześcijańskiej wspólnoty, jeśli nie bierze regularnie udziału w niedzielnym zgromadzeniu eucharystycznym” (81).

Mam nadzieję, że rozpoczynający się Wielki Post skłoni nas do refleksji i pozwoli na nowo odkryć ogromny wpływ na naszą wiarę, jaki ma nasz udział w niedzielnych
i świątecznych Mszach świętych. Życzę Wam, drodzy Bracia i Siostry, prawdziwie chrześcijańskiego przeżycia czasu wielkopostnego i radosnego spotkania
ze zmartwychwstałym Jezusem, także podczas Eucharystii, która jest naszym najcenniejszym skarbem. Już bowiem tutaj, w ziemskim życiu, możemy jednoczyć się z Tym, który „do końca nas umiłował” (J 8,1) i który powołuje nas do wiecznego
i szczęśliwego życia w Jego obecności.

Otaczam Was modlitwą i łączę pasterskie błogosławieństwo

bp Wiesław LECHOWICZ

BISKUP POLOWY

1 Lista należy odczytać w I niedzielę Wielkiego Postu (22 lutego 2026 r.) we wszystkich kościołach i kaplicach Ordynariatu Polowego.