I Niedziela Wielkiego Postu
Tekst Ewangelii (Mt 4,1-11): Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych».
Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień». Odrzekł mu Jezus: «Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego».
Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.
POKUSA TO NIE WYROK, LECZ PRÓBA
Kto Boga nie ma za Pana, ten będzie sługą szatana. „A ty dokąd, tam już tylko dym i płomień! – Tam jest czworo cudzych dzieci, idę po nie!” – w ten sposób Wisława Szymborska w wierszu pt. „Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej” opisuje historię zwyczajnej, a jednocześnie niezwykłej, wiejskiej nauczycielki, wystawionej na próbę podczas pożaru domu, w którym było czworo małych dzieci. Mogła uciec, prosić o pomoc innych, ale ona wybrała drogę najtrudniejszą. Za cenę własnego życia podjęła się trudu ratowania dzieci z płonącego budynku. Wiersz kończy się wymownymi słowami: „tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”
Pan Bóg zna każdego z nas i nie potrzebuje wystawiać nas na pokusy czy próby, ale my słabo znamy siebie, a jeszcze mniej naszych bliskich. Dopiero w trudnych sytuacjach – jak św. Piotr – przekonujemy się, czy więcej w nas bohatera, czy tchórza, wiernego przyjaciela czy konformisty. W kuszeniu Pana Jezusa na pustyni kryją się pokusy, z którymi musimy się bardzo często zmagać w naszym życiu. Pierwsza to pokusa łatwego chleba, zdobytego bez wysiłku. Zazdrościmy innym, że bez pracy, po znajomości ktoś dochodzi do wielkich bogactw, prowadzi wygodne życie. I sami chcielibyśmy podobnie, a Jezus nas poucza: Nie samym chlebem żyje człowiek. Chleb, który nie jest owocem pracy, trudu i mądrości, nie syci, ale zatruwa umysł i serce. Druga pokusa, w której człowiek wystawia Boga na próbę, to stawianie siebie – stworzenia – w miejscu Boga Stwórcy, traktowanie Boga jak książki życzeń i zażaleń. Jest w tej postawie echo szatańskich słów skierowanych do Ewy: Będziecie jak Bóg. Trzecia pokusa sprowadza się do wyboru między światem, bogactwem, sławą, pozycją społeczną za cenę oddania hołdu szatanowi a wiernością Bogu w nadziei, że staniemy się dziedzicami Jego królestwa. Wybór należy do nas.
Panie Jezu, nie dozwól, abyśmy ulegli pokusie, a jeśli już upadniemy, pomóż, byśmy jak najszybciej wyrwali się z jej sideł. Ludzką rzeczą jest upaść, ale szatańską – trwać w grzechu.