Archiwa kategorii: Artykuły

Powołanie Andrzeja i Jana, pierwszych uczniów i apostołów, było dość prozaiczne. Ich nauczyciel, Jan Chrzciciel, nie tylko przygotował ich na przyjście Mesjasza, ale wskazał im Jezusa i przekazał ich Zbawicielowi. Pozostali przy nim na zawsze. Równie proste było powołanie Piotra oraz innych apostołów. Oderwał ich Chrystus od rybackich sieci, by zatrzymać przy sobie. Natomiast nadanie nowego imienia Szymonowi było już czymś wyjątkowym — wymownym i symbolicznym; miał bowiem być opoką Kościoła. Nasze powołanie do wiary Chrystusowej też było proste. W niemowlęctwie zaniesiono nas do kościoła i tam dokonał się akt naszego powołania i wybrania. Bóg nas usynowił, a symbolem tego było imię nadane nam przy chrzcie św.; zostaliśmy szczególnie uprzywilejowani. Tak też poczuli się apostołowie. Nie Jan Chrzciciel, nie członkowie sanhedrynu i uczeni w Piśmie zostali wybrani, ale prości rybacy. Wszyscy zostaliśmy powołani do wiary Chrystusowej, do Kościoła, do czerpania z łask Zbawiciela. I z tego powodu winniśmy być dumni,…

Czytaj dalej

Niedawno świętowaliśmy narodziny naszego Zbawiciela, wydarzenie, w którym Słowo stało się Ciałem, a Bóg stał się człowiekiem. Cieszyliśmy się nowo narodzonym Niemowlęciem, Jezusem, owiniętym w pieluszki i leżącym w żłobie. Teraz jednak, w ciągu kilku dni, szybko przeszliśmy do publicznego życia Jezusa, pomijając lata Jego dorastania, czas, który Ewangelia podsumowuje jednym zdaniem: Potem poszedł z nimi [Józefem i Maryją], wrócił do Nazaretu i był im posłuszny . Dzisiaj liturgia prowadzi nas nad rzekę Jordan, gdzie miał miejsce chrzest Jezusa, który zapoczątkował Jego publiczną działalność. W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie . Tak św. Marek Ewangelista streszcza to, co się wydarzyło. Jednocześnie nie wyjaśnia nam, dlaczego Jezus przyjął chrzest od Jana, interesuje go przede wszystkim ujawnienie tożsamości Jezusa. W chwili gdy wychodził z wody, – kontynuuje Marek – ujrzał rozwierające się niebo i ducha jak gołębicę zstępującego na Niego. A z nieba odezwał się głos: «Ty…

Czytaj dalej

W Ewangelii według św. Mateusza czytamy, że Mędrcy weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją, upadli na twarz i oddali Mu pokłon . Na pamiątkę tego wydarzenia już od IV wieku po Chrystusie obchodzimy uroczystość Objawienia Pańskiego, zwaną także świętem Trzech Króli. Jest to jedno z pierwszych świąt ustanowionych przez Kościół. W tradycji wschodniej uroczystość ta nazywana jest Epifanią, czyli objawieniem się Boga człowiekowi w Jezusie Chrystusie. Obok Bożego Narodzenia i Zmartwychwstania Pańskiego jest to najstarsze i najbardziej uroczyste święto obchodzone w Kościele powszechnym. Uroczystość Objawienia Pańskiego stanowi dalszy ciąg uroczystości Bożego Narodzenia. Jezus Chrystus, który przyszedł na ziemię w niewielkim miasteczku Betlejem, objawia się teraz całemu światu. Zaraz po narodzeniu objawił się prostym pasterzom, a dzisiaj nawiedzają Go Mędrcy ze Wschodu. Na początku swojej działalności publicznej staje nad brzegami Jordanu, aby tam wobec wszystkich przyjąć chrzest od Jana Chrzciciela i ujawnić swoje mesjańskie posłannictwo. Objawienie się Mędrcom, którzy przybyli z…

Czytaj dalej

Każdy z nas zapewne chociaż raz w życiu pragnął być tym, który został wybrany. Przecież już małe dziecko chce się bawić ze swoimi rówieśnikami, a kiedy nie zostanie wybrane do wspólnej zabawy – płacze. Młody człowiek chciałby należeć do takiej czy innej grupy kolegów, a kiedy dają mu poznać, że jest tam raczej niemile widziany – jest mu przykro. Mamy zapewne własne, zarówno pozytywne, jak i negatywne, doświadczenia z tym związane. Weźmy choćby egzaminy do szkoły czy na studia. Zdawaliśmy je, a potem z drżeniem serca sprawdzaliśmy listy przyjętych. Podobnych przykładów moglibyśmy przytoczyć wiele – z pewnością zawsze wiązało się to z ogromnymi emocjami. Ale to wszystko jest niczym wobec sytuacji, w której człowiek zaczyna się zastanawiać, czy jego życie ma jakikolwiek sens i wartość i czy on sam godzien jest tego, aby ktoś się nim zainteresował. To może nawet przerodzić się w wielki osobisty dramat tego, który wątpi, aby…

Czytaj dalej

Początek nowego roku kalendarzowego związany jest w liturgii z zakończeniem oktawy narodzenia naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jej zwieńczeniem jest uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi. W ten sposób Ona towarzyszy nam u progu nowego roku. Staje przed nami właśnie taka: Święta Boża Rodzicielka, zgodnie z tym, co sama o sobie prorokowała: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię” . Mijają dwa tysiące lat od tamtych czasów. Jesteśmy świadomi, że słowa wspaniałej modlitwy Maryi, tego Jej uwielbienia Boga, się spełniają. Ona rzeczywiście jest przedmiotem zachwytu, podziwu i dziękczynienia dla wszystkich pokoleń. Przecież taka właśnie jawi się przed nami dzisiaj. Maryja cała jest błogosławiona: łono, piersi i wszystko, co Ją stanowi, jest błogosławione. Radujemy się ogromnie błogosławieństwem, które stało się Jej udziałem, ale Jezus pragnie, abyśmy na tym nie poprzestawali, lecz postarali się, aby i nas ono dotknęło: błogosławieństwo związane ze słuchaniem słowa Bożego i zachowywaniem go. Jest błogosławiona Maryja, mogę być…

Czytaj dalej

List Rektora KUL na Boże Narodzenie 2020 roku (wspomnienie męczeństwa św. Szczepana) Boże Narodzenie – dialog dobrej woli Boga i człowieka Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia, Przyjaciele Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II! „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli” (Łk 2, 14). To wołanie aniołów, rozlegające się w noc narodzin Chrystusa, powtarzamy na początku Mszy św. w niedziele i święta od pierwszych wieków chrześcijaństwa. Tekst Ewangelii św. Łukasza, z której te słowa pochodzą, daje dwojaką możliwość ich rozumienia, a tym samym wskazuje na dwie istotne sprawy. Po pierwsze, to sam Bóg wychodzi najpierw z dobrą wolą w kierunku ludzi. Po drugie, ta postawa Boga domaga się odpowiedzi udzielonej przez wolę człowieka. Zastanówmy się w tej bożonarodzeniowej refleksji, na czym polega i do czego nas zobowiązuje ów dialog dobrej woli Boga i człowieka, zapoczątkowany w Betlejem. Na ziemi pokój ludziom, w których Bóg ma upodobanie…

Czytaj dalej

Zawsze zastanawia mnie fakt, jak trudno jest nam wyjść poza codzienność, poza nasze szare i przyziemne sprawy. Próbujemy to czynić przy pomocy różnych (nie zawsze najlepszych) środków. Urządzamy zabawy, pikniki, prywatki, bale, święta i festyny. I co nam najczęściej z tego pozostaje? Niewiele, albo prawie nic … czasami tylko ból głowy i pustka w kieszeniach. Ale czy jest dla nas prawdziwym świętem np. Boże Narodzenie? Czy umiemy je świętować? Przypominam sobie z mojego dzieciństwa rodzinne święta w domu. Ogromne morze wolnego czasu, leniwie i uroczyście płynące godziny świątecznych dni, zapalone lampki na choince i ciepły, dobrze nagrzany piec, odświętnie wysprzątane mieszkanie i czasami (w drugi dzień świąt) odwiedziny gości. Tak, to było świętowanie, szło się do kościoła, śpiewało kolędy, szkoda tylko, że później również znaczną część tych świątecznych dni spędzało się przed telewizorem … Wszyscy pamiętamy te święta sprzed 25-30-40 lat, na pewno uboższe i skromniejsze, a jednak pełne uroku…

Czytaj dalej

Gdyby dzisiaj ksiądz, który głosi słowo Boże miał aparat do odczytywania myśli słuchaczy, co mógłby odkryć? Na pewno dowiedziałby się, jak wielu z nich myśli już o wieczorze wigilijnym. Boże Narodzenie już przecież tuż, tuż! A tu jeszcze karpia trzeba dopiec, i choinka jakby jeszcze bez blasku. Ciekawe, czy wszyscy dotrą na czas do domu, bo tata z bratem obiecali, że przyjadą na wigilię z zagranicy. A może prezenty za skromne? Czy córka będzie zadowolona z nowych klocków, a syna ucieszy kolejna gra komputerowa? Ksiądz wcale się nie zdziwi, jeśli wczytując się w myśli wiernych, raz po raz natrafi na obawy, czy aby kaznodzieja nie będzie dzisiaj mówił za długo? Tyle przecież jeszcze spraw nas czeka… W tym całym przedświątecznym zamęcie, jaki mamy w głowie, słowo Boże przenosi nas do Nazaretu. Otrzymujemy nagle trochę czasu i możemy odetchnąć ze spokojem, bo to nie już zaraz Boże Narodzenie, ale dopiero za dziewięć miesięcy. To…

Czytaj dalej

Trochę dziwna wydaje się dzisiejsza Ewangelia . O co chodzi w tej przypowieści z rozsądnymi i nierozsądnymi kobietami? No i jakie to ma znaczenie dla nas żyjących w XXI wieku kiedy ma nawet nie wiemy co to jest lampa na oliwę? Czy mówiąc tę przypowieść Jezus rzeczywiście chciał powiedzieć coś ważnego i istotnego dla nas? Oczywiście należy najpierw przedrzeć się przez zasłonę symbolu. Wybierając się w daleką drogę, czy nawet udając się w niedaleką podróż, trzeba się należycie przygotować. Nie mogę mieć pretensji do nikogo, jeśli stanie się coś co mogłem przewidzieć, a ja na to nie byłem przygotowany, bo zaniedbałem moje normalne obowiązki. Jeśli wychodzę z domu w pochmurny dzień powinienem wziąć pod uwagę fakt, że może padać deszcz i powinienem się zapatrzeć w parasol. Trudno oczekiwać, że ktoś na ulicy użyczy mi swojego parasola czy płaszcza bo akurat się rozpadało, a ja zlekceważyłem prognozy pogody i wyszedłem w…

Czytaj dalej

Czyżby Chrystus nawoływał do ugodowości wobec nielegalnej i uzurpatorskiej władzy? Przecież cesarz rzymski nie był legalnym władcą Palestyny. Co znaczą słowa: „To, co cesarskie oddajcie cesarzowi”? Czyż Chrystus każąc (? ) płacić podatek nielegalnej władzy, nie namawia nas do uległości? Czy w ogóle kazał płacić podatek? Sądzę, że w dzisiejszej Ewangelii nie ma w ogóle mowy o płaceniu podatku i sprawach politycznych. Chrystus nie miesza się i nie chce się mieszać w politykę, ale zwraca nam uwagę, że skoro tacy pilni jesteśmy w wypełnianiu naszych obywatelskich obowiązków, to dlaczego zapominamy o naszych obowiązkach wobec Boga? Jego wymijająca odpowiedź nie jest ani zachętą do konformizmu, ani tym bardziej podburzaniem przeciwko władzy (nawet uzurpatorskiej i okupacyjnej). Oczywiście, że nie mamy się z życia doczesnego i politycznego izolować i alienować, bo nie żyjemy na księżycu, ani na pustyni, bo tworzymy społeczność ludzką, a każda ludzka społeczność jest z natury polityczna (jak mówi Platon człowiek…

Czytaj dalej

320/514