Jestem umiłowanym dzieckiem Boga!

Jestem umiłowanym dzieckiem Boga!

Dziś przeżywamy święto Chrztu Pańskiego. To dzień, który kończy czas liturgicznego okresu Bożego Narodzenia. I choć dalej będziemy śpiewać kolędy, i choć w naszej polskiej tradycji radujemy się tymi świętami do 2 lutego, do święta Ofiarowania Pańskiego (popularnie zwanego świętem Matki Bożej Gromnicznej), to jednak liturgia wprowadza nas już w tajemnice i wydarzenia z życia Chrystusa nauczającego. Może nas dziwić, że już wspominamy i przeżywamy chrzest Pana Jezusa w Jordanie, a jeszcze kilka dni temu witaliśmy Go, radując się pamiątką Jego narodzenia w Betlejem. Jednak to zdziwienie jest tylko pozorne. Przecież ten, nad którym ukazuje się znak gołębicy i brzmią słowa o Bożym wybraniu, to ten sam Bóg, który jest Emmanuelem, Bogiem bliskim nam. I jak wtedy wszedł w nasze proste życie, tak teraz przyjmuje znak chrztu od Jana, aby wszystkim objawić się jako Syn Boży. Jako Bóg, który jest blisko każdego człowieka – w jego upadkach i wzlotach, w jego zwycięstwach i porażkach.

Ten Chrystus, który narodził się taki niepozorny, taki ubogi i prosty w swojej miłości do człowieka wyrażonej w Dzieciątku, jest przecież tym pokornym Sługą Jahwe. Sługą, który zawsze pokłada nadzieję, który się nie zniechęca, który pragnie przynosić wszystkim wolność z każdego rodzaju niewoli.

Śpiewamy, że Chrystus jest darem Ojca przynoszącym pokój, a przecież to samo zwiastowali aniołowie pasterzom: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania (dobrej woli)” (Łk 2,14).

Widzimy zatem jasno, że przeżywane dziś święto całkowicie i jednoznacznie wpisuje się w przeżywanie świąt Bożego Narodzenia, wypływa z nich i je dopełnia. Warto jednak pójść dalej w jego odczytywaniu.

Bóg, który z miłości posłał na świat swojego umiłowanego Syna, aby dać nam możliwość zbawienia, kocha każdego z nas. Wszyscy jesteśmy przez Boga umiłowani. Każdy z nas został wybrany w momencie chrztu i powołany do bycia Jego dzieckiem. Każdy z nas może też stawać się sługą Ojca na wzór Jedynego Sługi Jahwe – Jezusa. Każdy z nas jest w końcu wezwany do tego, aby wszędzie, gdzie jest, wnosił pokój. Widzimy zatem, jak to dzisiejsze święto kieruje nasz wzrok na Chrystusa, tak… ale również na nas samych. To my, ty i ja, wszyscy, którzy się tu znajdujemy, jesteśmy umiłowani przez Boga.

Niech ta wspaniała prawda kształtuje nasze codzienne wybory. Niech będzie motorem do podejmowania działań zgodnych z Bożymi prawami, a także niech zawsze pomaga w realizowaniu przykazania miłości zarówno Boga, jak i drugiego człowieka – co niechaj będzie naszym udziałem z łaski i miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, któremu cześć i chwała, i uwielbienie, i moc teraz i na wieki wieków. Amen.

ks. Michał Leśniak