ARTYKUŁY

św. Augustyn w kazaniu na dzień Wniebowstąpienia wołał „W dniu dzisiejszym nasz Pan, Jezus Chrystus, wstąpił do nieba: podążajmy tam sercem razem z Nim” –. Idąc za wskazówką św. Augustyna kierujemy nasz wzrok ku niebu. Dziś radujemy się, przeżywając uroczystość Wniebowstąpienia Chrystusa, który 40 dni po zmartwychwstaniu pełen chwały wstępuje do nieba. W słowach oracji kapłańskiej słyszymy modlitewną prośbę do Boga: „spraw, prosimy, abyśmy również duchem przebywali w niebie”. Jezus wstąpił do nieba na sposób chwalebny, – możemy powiedzieć – spektakularny, jawny! W ten sposób wskazał nam i wciąż wskazuje kierunek naszej ziemskiej wędrówki, ziemskiej pielgrzymki, którym jest życie wieczne. Ukazuje też sens naszych ziemskich trudów i cierpień, byśmy i my kiedyś zakrólowali z Nim w niebie. Dzisiejsza uroczystość jest więc dla nas sposobnością, byśmy podjęli refleksję nad życiem wiecznym, nad naszym przeznaczeniem do życia wiecznego. Swoim Wniebowstąpieniem bowiem Jezus pokazuje naszą godność i wywyższa naszą ludzką naturę. On – Głowa Kościoła, czyli…

Czytaj dalej

„Jeżeli mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykaza­nia” . Słowa Pana Jezusa mówią nam, że za­chowywanie przykazań jest dowodem wiarygodności i autentycz­ności naszej przyjaźni z Nim. Przyjaciel to przecież ktoś, komu się ufa, kto chce wyłącznie naszego dobra, kto nigdy nie zawodzi. Od przyjaciela dostajemy zawsze to, co najlepsze. Pan Jezus swoją miłość do człowieka potwierdził na Krzyżu. A czy my dziś odpowiadamy Panu Jezu­sowi miłością Spróbujmy spojrzeć dziś na te Dziesięć Bożych Przykazań. Jakże często można dziś usłyszeć opinie w rodzaju: przykaza­nia ograniczają moją wolność, bo tyle w nich zakazów i nakazów, w których przeważają zdania w formie przeczącej: Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną, Nie wzywaj imienia Pana Boga Twego nadaremno, Nie kradnij, Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu itd. W ten sposób patrzącym na przy­kazania pewien rabin odpowiedział: „Wszystkie przykazania za­wierają się w jednym zakazie: Nie powracaj do ziemi niewoli”. Bóg u czynił cię wolnym, ofiarowując…

Czytaj dalej

Ilu to już ludzi marzyło o stworzeniu nowego, lepszego świata. Już od początku dziejów ludzkości marzono o szczęśliwym raju na ziemi. Istniało i istnieje wiele teorii , które z dumą głosiły i głoszą, że odnalazły prawdę. I co? Jedne przeczą drugim. Zdarza się, że nie trzeba długo czekać, aby rzekoma prawda uznana została za nieaktual­ną, przestarzałą, nadającą się do lamusa ludzkich pomyłek, błędów i wypa­czeń. Pomimo naszych szczerych intencji i zabiegów w walce z nędzą, ciemnotą i zacofaniem, chociaż próbujemy budować sprawiedliwość, pokój i tolerancję – to nasze zabieganie i budowa­nie przepełnione jest lękiem, poczuciem zagrożenia, niepokojem i niepewnoś­cią czy podjęliśmy właściwą decyzję? Bywa, że człowiek nie widzi sensu w tym, co czyni. Coraz bardziej jest osamotniony i odczuwa ten bezsens. Także wspaniale rozwijająca się medycyna często jest bezradna wobec cierpienia, chorób i śmierci. Dlatego unosi się z tej ziemi ku niebu niemy krzyk, o którym mówi znana pieśń: „Grzech…

Czytaj dalej

Matka Boża jako posłanka przybywa z nieba i spełnia taką rolę, jak w Starym Testamencie spełniali prorocy, którzy przypominali Izraelitom o wierności przymierzu Gdy patrzymy na całą historię chrześcijaństwa, mamy do czynienia z dosyć dużą liczbą objawień. Nie wszystkie były tak kanonicznie badane i zatwierdzane jak dzisiaj, chociażby objawienia w Licheniu, czy objawienie Maryi św. Maksymilianowi Kolbe w Pabianicach. Nie przeprowadzano dokładnego badania tych objawień. Trudno jest więc jednoznacznie powiedzieć, czy akurat teraz jest tych objawień więcej. Niewątpliwie, objawienia, które wystąpiły w ostatnim czasie, są bardzo znane i bardzo ważne. Są one adresowane do całej ludzkości. Na przykład, objawienia w Lourdes – Maryja objawia się we Francji. Profesorowie z Sorbony badają cudowne uzdrowienia i dzięki temu wiadomość ta dociera to do całego świata. Jeżeli bowiem światowej sławy autorytety lekarskie nie są w stanie w naturalny sposób wytłumaczyć tych cudów i sami się nawracają, to ta wiadomość dociera do wielu ludzi. To…

Czytaj dalej

Zasadniczy tematem Ewangelii 4 Ndz. Wielkanocnej to temat pasterza. Tego, który ma prowadzić. Ja jestem dobrym Pasterzem. Jezus sam się nam przedstawia. Żebyśmy wiedzieli, kim On jest, mówi: Ja jestem dobrym Pasterzem. Jezus przedstawia się, żebyśmy się nie pomylili, żebyśmy czegoś innego, lub kogoś innego nie wzięli za Jezusa. Mówi: Ja jestem dobrym Pasterzem i od razu podaje, co to znaczy być Dobrym Pasterzem. Dobry Pasterz oddaje życie za swoje owce. Pytają niektórzy: jak nas ten Kościół prowadzi, nie pozwalając na in vitro, antykoncepcję, mieszkanie razem przed ślubem, nie pozwalając na rozwody, każąc się męczyć ze sobą aż do śmierci?! A Jezus mówi: Ja jestem dobrym Pasterzem. Kościół jest także Dobrym Pasterzem. To nasza pycha sprawia, że nie chcemy się poddać Dobremu Pasterzowi, bo mamy oczekiwania według swojej mądrości, a nie według mądrości Bożej. A Jezus – Dobry Pasterz, często prowadzi nas inną drogą niż się spodziewamy. Ale możemy być pewni, że zawsze obiera ścieżki najlepsze…

Czytaj dalej

Jezus ukazał się znowu nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: ”Idę łowić ryby”. Odpowiedzieli mu: ”Idziemy i my z tobą”. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: ”Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia?”. Odpowiedzieli Mu: ”Nie”. On rzekł do nich: ”Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie”. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: ”To jest Pan!”. Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę, był bowiem prawie nagi, i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią,…

Czytaj dalej

Na dzisiejszą 2. Niedzielę Wielkanocną, zwaną Niedzielą Miłosierdzia, kończącą Oktawę Zmartwychwstania Pana, św. Jan daje nam wspaniałą syntezę wiary. Podkreśla, że zadaniem każdego człowieka jest uwierzyć w Jezusa Chrystusa jako Mesjasza posłanego przez Boga. Ta wiara ściśle wiąże się z męką, śmiercią i  zmartwychwstaniem Jezusa. Jest to wiara, która otwiera perspektywy życia wiecznego, do którego wszyscy jesteśmy powołani. Zmartwychwstanie jest wydarzeniem, w które trzeba uwierzyć i które trzeba przyjąć jako fakt, bo na nim osadza się nasze chrześcijańskie życie. Ewangelie w tych dniach ukazują jak tę drogę do wiary przemierzali ci, którzy byli blisko Jezusa. Również im nie było łatwo. Patrzyli na Jego znaki i cuda, słuchali Jego nauczania, a mimo tego nie byli w stanie zrozumieć Jego śmierci, a tym bardziej uwierzyć w Jego zmartwychwstanie. Nie mogli pojąć dlaczego Bóg, którego Jezus nazywał Ojcem, pozwolił, aby ludzie skazali Go na okrutną śmierć przez ukrzyżowanie. W wierze nie wszystko da…

Czytaj dalej

List Rektora KUL na Wielkanoc A. D. 2022 Zmartwychwstał Pan – niezawodna nadzieja nasza Prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa od dwóch tysięcy lat niezmiennie zadziwia świat i jest źródłem radosnej nadziei dla tych, którzy z wiarą ją przyjmują. Obecnie, wobec powrotu demonów wojny na terytorium naszej części Europy, przepełnione nadzieją Orędzie Wielkanocne staje się szczególnym źródłem optymizmu i pocieszenia. W tym kontekście proroczo brzmią słowa, wypowiedziane w ostatnią Wielkanoc swojego ziemskiego życia przez błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego, byłego wielkiego kanclerza Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego: „Człowiekowi potrzebny jest wielkanocny poryw nadziei, by się wydźwignąć z upadku ducha”. A w jednym ze swoich rozważań napisał: „Każdy z nas jest nieustannie wydawany na łup innych, na łup ludzkiej opinii, krytyki, sądu; jest nieustannie biczowany, oplwany, w jakiś sposób wykańczany. Pozostaje tylko nadzieja, że któregoś dnia zmartwychwstanie” (Kromka chleba, Warszawa 2005). Nadzieja wbrew nadziei Niejednokrotnie pojawia się wątpliwość, także wśród chrześcijan: dlaczego Syn Boży, chcąc pomóc…

Czytaj dalej

Cisza Wielkiej Soboty, w której jak gdyby wyraża się zdumie­nie natury nad spoczywającym w grobie Zbawicielem, przygoto­wuje nas na wybuch radości paschalnej, która osiąga szczyt w dzi­siejszej liturgii. Jest ona streszczeniem istoty chrześcijaństwa. Wydarzenia, które dokonały się w Jerozolimie prawie dwa tysiące lat temu, tej właśnie Nocy, dały podstawę do określenia jej mianem Wielkiej. Czterdzieści dni przygotowania paschalnego prowadziło do przeżycia tego właśnie święta. Misja Jezusa Chrystusa ukazuje się w pełni w perspektywie zdarzenia Wielkiej Nocy. Nasza życiowa pielgrzymka, jej radości i trudy nabierają właściwego znaczenia tylko wtedy, gdy spoglądamy na nie w świetle Zmartwychwstania Chrystusa. Starożytna tradycja chrześcijańska Noc tę określała mianem Wigilii, czyli czuwaniem. Aby podkreślić taki charakter spotkania, wierni przynosili świece, które zapalane od paschału wyrażały postawę oczekiwania na Pana, który zapowiedział powrót w chwa­le. Liturgia światła stanowi pierwszą część obrzędów Wigilii Pas­chalnej. Po niej następuje liturgia Słowa, w tym dniu szczególnie bogata, ukazująca wypełnienie się obietnic…

Czytaj dalej

20/455