ŻOŁNIERZE WYKLĘCI
„Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona”. Są to słowa grypsu ppłk. Łukasza Cieplińskiego, które skierował on do swojego synka Andrzejka. Te słowa zrealizowały się 1 marca 1951 r., kiedy w więzieniu mokotowskim wykonano wyrok śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, a wśród nich właśnie cytowanego przed chwilą Łukasza Cieplińskiego. W kolejną rocznicę tego wydarzenia dn. 1 marca przeżywamy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Dlaczego nazywamy ich Żołnierzami Wyklętymi, ponieważ zostali oni wymazani z historii, a nazwani zostali bandami buntowniczo-rabunkowymi i faszystami. Dziś wielu pyta czy była taka konieczność, by walczyć z komunizmem? Żołnierze Antykomunistycznego Podziemia doskonale wiedzieli co może spotkać Polskę, kiedy…
1 marca – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
Święto zostało ustanowione w hołdzie bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu. Dlaczego Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” to akurat 1 marca? Właśnie 1 marca 1951 roku w warszawskim więzieniu na Mokotowie komuniści strzałem w tył głowy zabili przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość – Łukasza Cieplińskiego, Mieczysława Kawalca, Józefa Batorego, Adama Lazarowicza, Franciszka Błażeja, Karola Chmiela i Józefa Rzepkę, którzy byli w kierownictwie ostatniej ogólnopolskiej konspiracji. 1 marca w całym kraju odbywają się uroczyste apele pamięci, wystawy, msze święte, koncerty, przemarsze, pokazy filmowe oraz spotkania historyczno-patriotyczne. Z kolei 3 marca zaplanowana jest VII Edycja biegu „Tropem Wilczym”. Celem biegu jest oddanie hołdu żołnierzom antykomunistycznego podziemia z lat 1945-1963 oraz rozpowszechnianie wiedzy o powojennej historii Polski.
Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni
Czytając dzisiejszą Ewangelię można dojść do pochopnego wniosku, że Jezus chyba jednak tutaj przesadził. Po błogosławieństwach czytanych w ubiegłą niedzielę dzisiaj idzie jeszcze dalej w proklamowaniu naiwności i zachęcaniu do poniżania samego siebie. Już w błogosławieństwach twierdził wbrew każdej zdroworozsądkowej logice: Szczęśliwi, ci którzy są nieszczęśliwi, a dzisiaj mówi „Miłujcie waszych nieprzyjaciół, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą…. jeśli ktoś cię uderzy w jeden policzek, nadstaw mu i drugi…” Dać się bić, pozwolić się poniżać, okradać, i być jeszcze za to wdzięcznym i zadowolonym!!!! Czy to nie jest aby jakaś pomyłka? Chrystus na pewno nie jest naiwnym i pomylonym masochistą, który namawia nas do cierpiętnictwa lub samoudręczenia dla zabawy lub dla własnej przyjemności. Jest w tym na pewno jakaś głębsza myśl i znaczenie. I można to chyba jednak zrozumieć tylko i wyłącznie w kontekście największego przykazania, jakie nam dał, czyli przykazania miłości i w kontekście Jego życia: „Daję wam przykazanie…
Błogosławieństwo
W starożytności u żydów istniało przekonanie, że Pan Bóg błogosławiąc człowiekowi obdarza go zdrowiem i bogactwem. Taki wydźwięk ma słynna księga Hioba w Starym Testamencie. Jej bohatera spotykają liczne nieszczęścia. Traci majątek, rodzinę i zdrowie. Próbę, której został poddany przechodzi pomyślnie. Nie zwątpił, bowiem w Boga. Spotyka go za to nagroda. Bóg mu błogosławi, czyli przywraca zdrowie, majątek i obdarza go licznym potomstwem. Jednakże w samej Palestynie za czasów Jezusa nie było wielu ludzi bogatych. Niewielu posiadało wielkie majątki ziemskie, trochę ludzi posiadało niewielkie gospodarstwa rolne. Byli też tacy, którzy mieli jakieś warsztaty pracy lub zajmowali się handlem. Większość społeczeństwa była jednak uboga, pracowali za dniówkę, czyli za denara. Należeli oni, więc do biednej części Izraela. W związku z przekonaniem, że bogactwo jest znakiem Bożego błogosławieństwa mogli się czuć odrzuceni przez Boga jako ci, którzy tego bogactwa nie posiadali. Często uważani byli za gorszych ludzi, za grzeszników. W takiej sytuacji…
Szukać mądrzejszych od siebie
Piotr był dobrym rybakiem. Wiedział, że jeśli ryba nie bierze w nocy, to tym bardziej nie bierze w ciągu dnia. Miał za sobą noc bezowocnej pracy. Mówi o tym Jezusowi: „Mistrzu, przez całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili”. Nieco odpoczął, słuchając Jezusa, który wybrał jego łódź, by z niej nauczać. Po zakończeniu kazania i rozesłaniu ludzi Jezus polecił Piotrowi: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów”. Mimo dużego doświadczenia uczeń uznał autorytet Mistrza: „Na Twoje słowo zarzucę sieci”. I zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że ich sieci zaczynały się rwać. Mądrość Piotra polegała na tym, że zawierzył Jezusowi. On rozumiał, że nie wolno się w życiu posługiwać w sposób uparty własnymi miarami. Trzeba się liczyć z mądrością innych i trzeba się tej mądrości uczyć. To jest cenna droga doskonalenia mądrości. Ten, kto jest uparty i ślepo obstaje przy swoim, popełnia błędy. Rozeznanie ludzi mądrzejszych od nas jest jednym…
Światowy Dzień Chorego
11 lutego pod hasłem „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” po raz 27. obchodzony będzie Światowy Dzień Chorego. Ustanowił go św. Jan Paweł II 13 maja 1992 r. Wyznaczył wówczas jego datę na 11 lutego – wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Pierwszy taki dzień obchodzono właśnie w tym francuskim sanktuarium maryjnym. W tym roku jego centralne obchody odbędą się w Kalkucie w Indiach, mieście św. Matki Teresy, założycielki zgromadzenia Misjonarek Miłości. Na każdy Dzień Chorego Ojciec Święty kieruje orędzie, apelując o podjęcie współpracy pomiędzy narodami biednymi i bogatymi, mającej na celu ochronę zdrowia i życia ludzkiego. W tegorocznym orędziu na Światowy Dzień Chorego, papież przypomina postać św. Matki Teresy, która „uwidoczniła miłość Boga wobec ubogich i chorych”. W każdym orędziu Ojciec Święty broni życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Dziękując wolontariuszom zachęca ich, aby nadal byli znakiem obecności Kościoła. Nawiązując do tegorocznego hasła Światowego Dnia Chorego: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”, papież podkreśla,…
Nie masz proroka wśród swoich…
Przyjęcie z jakim spotkał się Jezus w Nazarecie, wydaje się być typowym dla środowisk ludzi zazdrosnych i niedowiarków. Najtrudniej jest uwierzyć i zaufać komuś, kogo znamy i kto wydaje nam się „swojakiem”. A jeszcze trudniej jest słuchać, gdy ktoś taki „wygarnia nam” nasze grzechy, mówi o naszych słabościach i przywarach, o naszych błędach i nałogach. To nas gniewa i drażni o wiele bardziej niż gdyby mówił nam to ktoś zupełnie obcy. Tak właśnie potraktowano Jezusa w Nazarecie Jego rodzinnym mieście, gdzie wszyscy Go znali. Oni jednak nie chcieli Jego pouczeń, ale cudów. Nie chcieli Go słuchać, a już szczególnie nie chcieli słuchać gdy mówił o zatwardziałości i uporze ich serc. Czyż nie jest tak i wśród nas? A szkoda, bo ci, których naprawdę znamy, znają i nas. I to właśnie oni wiedzą o nas najwięcej i jeśli zwracają nam uwagę z miłością -o jakiej mówi św. Paweł w dzisiejszym drugim…
2 lutego -Święto Ofiarowania Pańskiego – Matki Bożej Gromnicznej
Kościół katolicki obchodzi 2 lutego święto Ofiarowania Pańskiego. W polskiej tradycji bardziej znane jest jako święto Matki Boskiej Gromnicznej, gdyż tego dnia święci się świece. Święto Ofiarowania Pańskiego wprowadził papież Gelazy I (zm. 496 r.). Jest ono nawiązaniem do ewangelicznego opisu ofiarowania Jezusa. 40 dni po Jego narodzinach Maryja i Józef zanieśli dzieciątko do świątyni w Jerozolimie, by zgodnie z prawem mojżeszowym ofiarować Je Bogu w hołdzie dziękczynienia za darowanie Izraelitom życia podczas przejścia przez Egipt Anioła Zniszczenia. Przebywający wtedy w świątyni starzec Symeon rozpoznał w Jezusie Mesjasza. Święto to zamyka cykl świąt Bożego Narodzenia. W kościołach rozbiera się tego dnia żłóbki, a w domach choinki, przestaje się śpiewać kolędy, kończy się okres wizyt duszpasterskich w domach. Tego dnia przynosi się do kościołów do poświęcenia świece woskowe. Są one symbolem człowieczeństwa Syna Bożego, a także symbolem wiary, nadziei i miłości, z jakimi chrześcijanin powinien podążać za Chrystusem. Świece te nazywane…
SŁOWO, KTÓRE JEDNOCZY
Liturgia mówi nam o lekturze księgi Słowa Bożego na zgromadzeniu wiernych. Jest to spotkanie Izraelitów z żywym Słowem, które w przypadku pierwszego czytania jest oznajmiane przez Ezdrasza, natomiast w Ewangelii to sam Chrystus rozwija zwój księgi i czyta go wobec wszystkich. Zwróćmy jednak uwagę na coś bardzo ważnego: księga jest czytana wobec wszystkich, a nie prywatnie czy wobec małej grupki „wtajemniczonych”. Słowo jest skierowane nie tylko „do mnie”, lecz jeszcze bardziej „do nas”. Bóg swoim Słowem chce nie tylko zbawiać pojedynczego człowieka, lecz również umacniać swój Kościół w jedności. Tak samo, odpowiedź na Boże Słowo nie jest tylko prywatną sprawą, lecz ma realizować się w łączności z tymi, których Bóg postawił obok mnie. Do tego właśnie nawiązuje drugie czytanie o członkach ciała, aby każdy w Kościele mógł czuć się jego ważną częścią, niezależnie od wieku, wykształcenia czy stanowiska. Każdy człowiek, w którego serce Bóg wsiewa swoje Słowo, jest ważny, nie…
Wesele w Kanie Galilejskiej
Ewangelista Jan daje piękny obraz uczty weselnej. My tę historię słyszeliśmy już tyle razy, że już przy pierwszych słowach często nasze myśli biegną gdzieś indziej, do naszych spraw, trosk, marzeń…… Słowo Boże jest jednak aktualne, jest żywe i skuteczne, skierowane właśnie dzisiaj i właśnie do mnie, w tym nastroju, samopoczuciu, w którym jestem. Spójrzmy najpierw na Maryję. Jej wrażliwość, dzisiaj powiedzielibyśmy empatia, sprawiła, że dostrzegła problem młodego małżeństwa. Zabrakło wina na uczcie. Zobacz, czy ty masz dar wczuwania się w sytuację drugiej osoby. Spojrzysz na nią i masz wewnętrzne przekonanie, że mimo uśmiechu na twarzy, coś ją niepokoi. To nie tylko psychologiczna umiejętność, ale to Boży dar, by wspierać tych, którzy tego potrzebują, a nie zawsze potrafią o to poprosić. Obok Maryi z Jej wrażliwością na uczcie mamy również służących. Spełnili oni najpierw polecenie Maryi, by zrobić wszystko, cokolwiek powie Jezus, a potem samego Jezusa, który kazał napełnić stągwie wodą.…