Przygotujmy drogę Panu …
Każde czasy i każda społeczność ma swojego Jana Chrzciciela – o którym sam Jezus powiedział, że jest największym z proroków. Jan nie przebierał w słowach i nie był uładzonym dyplomatą, a nam tak to bardzo nie na rękę i tak „pod włos” te janowe słowa i janowe napominanie. Takie postacie to zazwyczaj ludzie, których nie lubimy, bo pokazują nam jacy naprawdę jesteśmy, bo demaskują nasze słabości i obnażają nasze prawdziwe -nie zawsze najpiękniejsze- twarze. Tacy ludzie, jak Jan Chrzciciel, mają odwagę nazywać grzech – grzechem, świństwo – świństwem, kant – kantem. To są ludzie, którzy z Bożego posłania są prorokami przygotowującymi drogę Panu. Niewątpliwie największym prorokiem naszych czasów był Papież Jan Paweł II, ale też i Papież Benedykt XVI. Tylko kto chciał ich słuchać? I nie warto nawet wspominać innych krajów i narodów, skoro nasz własny przyjmował ich z pompą w czasie kolejnych pielgrzymek i … w większości lekceważył sobie…
6 grudnia Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie
W II niedzielę Adwentu, 6 grudnia, obchodzimy po raz 21. Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. „Tego dnia staramy się zbierać fundusze, by wesprzeć Kościół katolicki za wschodnią granicą. Jest to tzw. składka do puszek. Mam nadzieję, że i w tym roku uda nam się, dzięki tej zbiórce, zrealizować kilka projektów, które napływają do nas zza wschodniej granicy” – powiedział ks. Leszek Kryża, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie. Ks. Kryża poinformował, że w 2020 roku udało się zrealizować prawie 300 projektów, nadesłanych z różnych stron byłego Związku Radzieckiego i dotyczących wielu dziedzin życia. „Są takie dotyczące spraw remontowo-budowlanych, ale i takie, które dotyczą formacji drugiego człowieka, szczególnie młodych ludzi i dzieci. Chodzi także o pomoc charytatywną, szczególnie domy samotnej matki czy domy starców, gdzie sporą część tych ludzi stanowią osoby polskiego pochodzenia, więc jest to dodatkowe zobowiązanie, która na nas ciąży” – podkreślił ks. Kryża. „Przeżywany w…
Czuwajcie, aby Pan nie zastał was śpiących …
Kolejny Adwent w moim życiu, kolejna dana mi szansa na to, abym w końcu dostrzegł co naprawdę się liczy, co naprawdę jest najważniejsze? Bóg po raz kolejny wychodzi naprzeciw człowiekowi i szuka go z troską. Znowu pozwala się ujrzeć i zbliżyć, a jedynie ode mnie samego zależy, czy Jego wysiłki będę uwieńczone sukcesem, czy po raz kolejny zmarnuję daną mi szansę? Adwent to nie tylko czas oczekiwania na Boże Narodzenie, ale to przede wszystkim czas przygotowania na przyjście Boga-Człowieka, na spotkanie go w moim życiu. A może warto by było obudzić się z letargu i uśpienia? A może warto by było zrobić rachunek sumienia i zobaczyć, jak to naprawdę jest z tym moim życie pełnym samozadowolenia i faryzejskiego uznawania się za lepszego od innych, a jednocześnie pełnym kantów, szwindli i nieuczciwości? A może trzeba by było poprosić: „Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił”? A może warto w końcu wyprostować swoje ścieżki…
Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata
Co roku, w ostatnią niedzielę roku liturgicznego, zanim rozpoczniemy Adwent obchodzimy Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. To średniowieczne święto używa na określenie Chrystusa słowa król, dla podkreślenia Jego roli i znaczenia. Dzisiaj w czasach prezydentów i premierów metafora ta jest trudniejsza do zrozumienia. W Kościele Bizantyjskim -szczególnie w ikonografii- Chrystus przedstawiany jest raczej jako Pantokrator, władca i suweren. Chrystus jest władcą i suwerenem, bo do Niego należy całe stworzenie i Jemu Bóg Ojciec oddał władzę nad wszystkim, co istnieje. W rzeczywistości królestwo, które Chrystus głosi to Królestwo Jego Ojca w niebie. W modlitwie „Ojcze nasz” prosimy: „przyjdź królestwo Twoje”. Modlimy się wiec pouczeni przez Jezusa o przyjście Jego Królestwa. Chrystusowi Bóg Ojciec dał władzę nad całym stworzeniem i do Niego przyjdą wszystkie narody i oddadzą Mu pokłon (Mt 25,32). Jest to jednak królestwo nie z tego świata (J 18,36), królestwo prawdy, sprawiedliwości, miłości i pokoju. To jest właśnie królestwo, o którego…
ŻYCIE: DAR I ZADANIE
Zjawiliśmy się na tej ziemi, bo tak chciał Bóg. To On wezwał nas z nicości do życia, bo taka była Jego Wola. Otrzymaliśmy do dyspozycji określony czas, który mamy przeżyć według wskazań samego Boga. O tym, jak powinno wyglądać nasze życie doczesne, pouczają nas Pismo Święte i wewnętrzny głos, dany nam przez Boga, zwany sumieniem. W Ewangelii Zbawiciel wyjaśnia nam w sposób obrazowy, jak mamy żyć, aby to codzienne życie było piękne. Opowiada o pewnym człowieku, który mając udać się w podróż, przywołał swoje sługi i wręczył każdemu pewną ilość talentów, to znaczy pieniędzy, używanych za czasów Chrystusa. Polecił im, by obracali nimi aż do jego powrotu. Nie trudno się domyślić, że tymi sługami są wszyscy ludzie, a więc i my. Zostaliśmy ubogaceni różnymi darami przyrodzonymi i nadprzyrodzonymi. I nadejdzie taka chwila, kiedy Bóg zażąda od nas zdania sprawy z tego, jak wykorzystaliśmy ofiarowane nam przez Niego zdolności. Mając na…
Czy jesteś świadom, że czegoś ci potrzeba w podróży przez życie?
Trochę dziwna wydaje się dzisiejsza Ewangelia . O co chodzi w tej przypowieści z rozsądnymi i nierozsądnymi kobietami? No i jakie to ma znaczenie dla nas żyjących w XXI wieku kiedy ma nawet nie wiemy co to jest lampa na oliwę? Czy mówiąc tę przypowieść Jezus rzeczywiście chciał powiedzieć coś ważnego i istotnego dla nas? Oczywiście należy najpierw przedrzeć się przez zasłonę symbolu. Wybierając się w daleką drogę, czy nawet udając się w niedaleką podróż, trzeba się należycie przygotować. Nie mogę mieć pretensji do nikogo, jeśli stanie się coś co mogłem przewidzieć, a ja na to nie byłem przygotowany, bo zaniedbałem moje normalne obowiązki. Jeśli wychodzę z domu w pochmurny dzień powinienem wziąć pod uwagę fakt, że może padać deszcz i powinienem się zapatrzeć w parasol. Trudno oczekiwać, że ktoś na ulicy użyczy mi swojego parasola czy płaszcza bo akurat się rozpadało, a ja zlekceważyłem prognozy pogody i wyszedłem w…
ODPUST DLA WIERNYCH ZMARŁYCH – PRZEZ CAŁY LISTOPAD
Przez cały listopad, a nie tylko przez 8 dni od uroczystości Wszystkich Świętych, będzie można otrzymać odpust zupełny dla wiernych zmarłych. W związku z pandemią Covid-19 Penitencjaria Apostolska wydała specjalny dekret w tej sprawie. Penitencjaria Apostolska zdecydowała, że aby zapewnić bezpieczeństwo wiernych w czasie epidemii, odpust zupełny dla osób nawiedzających cmentarz i modlących się za zmarłych przez poszczególne osiem dni, zwykle ustanowiony jedynie na dni od 1 do 8 listopada, może być przeniesiony na inne osiem dni listopada. Dni te, dowolnie wybrane przez poszczególnych wiernych, mogą być od siebie oddzielone. Również odpust zupełny związany z dniem 2 listopada – wspomnieniem wszystkich wiernych zmarłych dla tych, którzy pobożnie nawiedzają kaplicę lub cmentarz i odmawiają tam „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”, może być przeniesiony na inny dzień listopada, dowolnie wybrany przez poszczególnych wiernych. Osoby starsze, chore i ci wszyscy, którzy z poważnych powodów nie mogą opuścić domu, na przykład ze względu…
W niebie nie ma demokracji
Żyjemy w świecie, który chlubi się demokracją, mimo że dostrzega nie tylko jej osiągnięcia, ale i braki. Często, gdy demokracja boli, gdy rani innych, można słyszeć zdanie, że to jest ustrój dobry dla świętych. Nic bardziej mylnego. W niebie nie ma demokracji i nikt za nią nie tęskni. Tam jest pełna wolność i każdy zna swe miejsce we wspólnocie i zadania, jakie winien wobec niej wykonać. Tam nikt nikim nie rządzi. Tam jedynym władcą jest Bóg Ojciec, a prawem życia jest posłuszna miłość. Żadna szczęśliwa rodzina na ziemi nie jest zbudowana w oparciu o prawo demokracji. Ona wspiera się na mądrym autorytecie ojca. I to jest obraz nieba. Idąc do niego, trzeba zapytać, o ile demokracja pomaga w dorastaniu do miłości, a o ile przeszkadza. Błogosławieństwa podane przez Jezusa są ponad wszelkimi ustrojami. Bóg się nie wtrąca do programów ustrojowych na ziemi. Sam zawsze jest wzorem ojca, który prowadzi rodzinę…
KOCHAJ I RÓB, CO CHCESZ
Na co dzień dość często uświadamiamy sobie konieczność zachowywania pewnych zakazów i nakazów. Dziesięć przykazań Bożych to dla wszystkich wierzących drogowskazy wskazujące, jak żyć. Nie stawiaj niczego ponad Bogiem, szanuj Stwórcę, odpoczywaj i korzystaj z zaproszenia na Eucharystię, czcij ojca i matkę, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie pożądaj – to podstawowe wskazania, którymi chcemy się kierować. Zdarza się jednak, że w związku z przykazaniami stajemy przed dylematami: iść do kościoła czy zainteresować się pijakiem leżącym w śniegu; co powiedzieć, gdy ktoś w obronie własnej zabił napastnika; jak ocenić sytuację, gdy dziecko kradnie, bo rodzice nie dbają o jego podstawowe potrzeby; powiedzieć prawdę komuś, kto chce ją ewidentnie źle wykorzystać, czy nie? W takich sytuacjach dostrzegamy, że same przykazania to jeszcze za mało. Podobne dylematy mają wszyscy, którzy starają się żyć nie literą prawa, a duchem Ewangelii. Czy czasami rzeczywiście nie jest tak, że koncentrując się…