Archiwa kategorii: Artykuły

Cisza Wielkiej Soboty, w której jak gdyby wyraża się zdumie­nie natury nad spoczywającym w grobie Zbawicielem, przygoto­wuje nas na wybuch radości paschalnej, która osiąga szczyt w dzi­siejszej liturgii. Jest ona streszczeniem istoty chrześcijaństwa. Wydarzenia, które dokonały się w Jerozolimie prawie dwa tysiące lat temu, tej właśnie Nocy, dały podstawę do określenia jej mianem Wielkiej. Czterdzieści dni przygotowania paschalnego prowadziło do przeżycia tego właśnie święta. Misja Jezusa Chrystusa ukazuje się w pełni w perspektywie zdarzenia Wielkiej Nocy. Nasza życiowa pielgrzymka, jej radości i trudy nabierają właściwego znaczenia tylko wtedy, gdy spoglądamy na nie w świetle Zmartwychwstania Chrystusa. Starożytna tradycja chrześcijańska Noc tę określała mianem Wigilii, czyli czuwaniem. Aby podkreślić taki charakter spotkania, wierni przynosili świece, które zapalane od paschału wyrażały postawę oczekiwania na Pana, który zapowiedział powrót w chwa­le. Liturgia światła stanowi pierwszą część obrzędów Wigilii Pas­chalnej. Po niej następuje liturgia Słowa, w tym dniu szczególnie bogata, ukazująca wypełnienie się obietnic…

Czytaj dalej

Wielki Tydzień rozpoczynamy wspomnieniem pełnego chwały wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Tym triumfalnym wjazdem do Świętego Miasta Jezus zwieńczył swą krótką, bo tylko trzyletnią, ale jakże intensywną działalność publiczną. Jezus opuszcza Betanię, gościnny dom swoich przyjaciół – Marii, Marty i Łazarza. Wjeżdża na osiołku otoczony gromadą swoich uczniów i tłumem gapiów. Zgotowali Mu oni prawdziwie „królewskie” przyjęcie. Słychać było śpiew: „Hosanna! Błogosławio­ny, który przychodzi w Imię Pańskie!” Wiemy, jak szybko drogi Jezusa i Jego wielu głoś­nych zwolenników się rozejdą. Kościół zaraz po przypomnieniu nam pełnego radości momen­tu powitania prowadzi nas pod krzyż. Słuchamy z uwagą Ewan­gelii Pańskiej: tu także jest tłum… tu także rozlegają się okrzy­ki…, ale jakże inne. Okrzyk zwycięstwa urywa się, aby zrobić szybko miejsce okrzykowi oskarżenia… Dzisiaj mamy przed naszymi oczyma jakby dwa obrazy Chrystusa. Jeden to obraz Chrystusa triumfującego. Jezus silny potęgą swoich wyznawców, Chrystus Pan i król. Jest też inny obraz Chrystusa: Jezus odepchnięty, osamotniony, bezsilny,…

Czytaj dalej

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Wszystek lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją na środku, powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, kobietę tę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?”. Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, nachyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: „Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie…

Czytaj dalej

Zapraszamy do krótkiej refleksji na temat symboliki związanej z V niedzielą Wielkiego Postu oraz z historią zasłaniania krzyży w naszych świątyniach. Czy wiemy skąd wziął się ten zwyczaj i co oznacza? V niedziela Wielkiego Postu wprowadza nas bardzo subtelnie w wymiar pasyjny tego okresu. Już od poniedziałku podczas Mszy Świętych będziemy się modlić prefacją o męce Pańskiej. Natomiast w kolekcie (modlitwie przed czytaniami) V niedzieli kierujemy do Pana takie słowa: „Udziel nam łaski abyśmy gorliwie naśladowali miłość Twojego Syna, który oddał własne życie za zabawienie świata”. Wielki Post jest naśladowaniem miłości Chrystusa, gdyż wyraża on w naszych postanowieniach miłość do Boga, którego chcemy uczcić przez wielkopostne praktyki oraz miłosierdzie wobec człowieka, gdyż jak mówił św. Augustyn, „Wstrzemięźliwość wasza niech będzie pokarmem dla biednych”. Czas Wielkiego Postu jest promocją człowieczeństwa, dyspozycyjnością wobec bliźniego. W V niedzielę Wielkiego Postu zwraca naszą uwagę fakt, iż nie widzimy krzyża – jest zasłonięty. Jednak Chrystus…

Czytaj dalej

Historię syna marnotrawnego znają nawet dzieci. Wielu z nas potrafiłoby ją opowiedzieć z pamięci. Jest ona jak scenariusz filmowy i nie potrzeba wiele wyobraźni, żeby przedstawić ją sobie wyraźnie i plastycznie. Tę poruszającą historię opowiedział Jezus w kontekście zgorszenia i szemrań faryzeuszy i uczonych w Piśmie, którzy z zazdrością patrzyli, jak Jezus poświęcał więcej uwagi celnikom i grzesznikom niż im. Zatem chociaż na pierwszym planie tej opowieści jest zagubiony syn, który roztrwoniwszy majątek powraca do oczekującego na niego kochającego ojca, to Ewangelia ta jest także pouczającą opowieścią o drugim synu, który wprawdzie nie odszedł z domu ojca, ale swoim sercem oddalił się bardzo daleko. Być może zatem, także my, którzy nie przeżyliśmy spektakularnych odejść i powrotów, bardziej powinniśmy odnaleźć się w postaci tego drugiego syna, niż syna marnotrawnego. Spróbujmy więc przyjrzeć się nieco dokładniej postaci drugiego syna, zmieniając nieco tradycyjny akcent tej przypowieści. Opowiadanie Jezusa przedstawia drugiego syna jako „starszego”. Już sam ten fakt…

Czytaj dalej

„Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi” – to słowa modlitwy, do której wzywa nas codziennie bicie dzwonów na wieży kościoła. Dziś liturgia zatrzymuje naszą uwagę przy wydarzeniu, którego otoczenie zauważyć nie mogło, a które stało się kluczowe dla historii zbawienia. Ludzkość udręczona własnym grzechem z tęsknotą wyczekiwała Mesjasza – Zbawiciela. Bóg odpowiada na to pragnienie ludu przymierza poprzez proroka Izajasza – „Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go imieniem Emmanuel, albowiem Bóg z nami”. I właśnie słyszymy w dzisiejszej Ewangelii o wydarzeniach, które są wypełnieniem Bożej obietnicy: Oto poczniesz i porodzisz Syna”. Jest tylko pewna przeszkoda, na którą wskazuje sama Maryja: „Jakże się to stanie skoro nie znam męża?”. Przeszkoda, jak słusznie zauważa Maryja, po ludzku niepokonalna. Ale anioł potwierdzając rację Maryi równocześnie mówi, że „dla Boga […] nie ma nic niemożliwego”. To, co się dokona, będzie dziełem Ducha Świętego. „Oto ja, służebnica Pańska – niech…

Czytaj dalej

W sprawie szczegółów życia św. Józefa musimy polegać na tym, co przekazały o nim Ewangelie. Poświęcają mu one łącznie 26 wierszy, a jego imię wymieniają 14 razy. Osobą św. Józefa zajmują się wprawdzie bardzo żywo także apokryfy: Protoewangelia Jakuba (z w. II), Ewangelia Pseudo-Mateusza (w. VI), Ewangelia Narodzenia Maryi (w. IX), Ewangelia Tomasza (w. II) i Historia Józefa Cieśli (w. IV), opowiadając o rodzinie Józefa, jego małżeństwie, pracy i śmierci; zbyt wiele w nich jednak legend, by można je było traktować poważnie. Niewiele mówią one także o latach dzieciństwa i wczesnej młodości Józefa. Józef pochodził z rodu króla Dawida. Wykazuje to św. Mateusz w genealogii przodków św. Józefa. Genealogię przytacza również św. Łukasz. Ta jednak różni się zasadniczo od tej, którą nam przekazuje św. Mateusz. Już Julian Afrykański (w. III) wyraża zdanie, że jest to genealogia Najświętszej Maryi Panny. Św. Łukasz, który podał nam tak wiele szczegółów z Jej życia,…

Czytaj dalej

Jeszcze w naszych uszach i umyśle brzmią słowa ze Środy Popielcowej: Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz. Znana polska mniszka Małgorzata (Anna) Borkowska, zauważyła, że: „Gdyby dzień końca świata albo naszej własnej śmierci był nam znany, konfesjonały byłyby oblężone przez jutrzejszych nieboszczyków. Tylko, że taka pokuta w hali dworcowej przed odjazdem byłaby równie wątpliwa co do intencji, jak chrzest Konstantyna, odwlekany aż do łoża śmierci, aby przedtem nie przeszkadzał grzeszyć. (…) Objawiono nam wszystko, czego potrzebujemy, żeby w tym dniu z ufnością stanąć przed Panem, a zatajono przed nami wszystko, czego znajomość nie wyszłaby nam na dobre. I nakazano: Czuwajcie”. Widząc niegodziwość ludzi i ich złe usposobienie, Bóg postanowił zesłać potop. Był on nie tylko narzędziem kary za grzechy, lecz również drogą do oczyszczenia i ocalenia. W Księdze Rodzaju czytamy, w jaki sposób Bóg miłosierny pośpieszył ludziom z pomocą. Wprawdzie ukarał ich potopem, ale jednocześnie ocalił sprawiedliwych, z którymi zawarł…

Czytaj dalej

Ewangelia (Łk 6,39-45) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: «Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku», gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata. Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo: nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta”.  …

Czytaj dalej

Po wyborze Apostołów Pan Jezus chciał im dać program całej swojej nauki, z jakim mieli oni stanąć do pracy. W tym celu wygłosił kazanie na górze w Galilei. Tradycja widzi w niej dzisiejsze Wzgórze Błogosławieństw na zachodnim brzegu Jeziora Tyberiadzkiego w miejscowości Tabgha, oddalonej od Tyberiady o 13 km, a od Kafarnaum o 3 km. Rzesza słuchaczy składała się z Apostołów, uczniów i bardzo licznie zgromadzonego ludu z Galilei, z okolic poza Jordanem, z Dekapolis, Judei i Jerozolimy, a nawet pogan od Tyru i Sydonu. Pan Jezus oznajmia im nowe prawo sprawiedliwości i Miłosierdzia w nowym swoim Królestwie. […] Obowiązki sprawiedliwości względem siebie zawarł Pan Jezus w błogosławieństwach, które są podwalinami chrześcijańskiej nauki. Początkiem wszelkiego zła jest pycha, dlatego Pan Jezus zaczyna od zalecenia cnoty jej przeciwnej – pokory: Błogosławieni ubodzy w duchu. Wewnętrznie pokora ma się ujawniać w cichości: Błogosławieni cisi. Pokora jest lekarstwem na wyniosłość umysłu, a cichość – na porywczość woli, którą trzeba uzgadniać z wolą Bożą przez umartwienie zmysłów, wyciskające często łzy gorzkie. Toteż Zbawiciel powiada: Błogosławieni, którzy płaczą. Nie wystarczy zło w sobie wytępić, potrzeba jeszcze zapragnąć dobra: Błogosławieni, którzy łakną sprawiedliwości. Nasyceni dobrami wyższymi mamy je innym rozdawać, dlatego: Błogosławieni…

Czytaj dalej

250/514