Dlaczego niektórzy święcą dziś wianki z ziół i kwiatów?
Święcenie wianków w tradycji ludowej Źródeł tego zwyczaju szukam w etnografii. Publikacje potwierdzają, że wianki – od tzw. niepamiętnych czasów – święciło się na zakończenie dawnej* oktawy Bożego Ciała, podczas ostatnich nieszporów. „Następnie wieszano je nad drzwiami domostw, w sieni, w izbach nad świętymi obrazami, czasem w budynkach gospodarskich, aby chroniły od zła” – w książce Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce wyjaśnia B. Ogrodowska. W wielu domach wito zawsze 9 tych wianków, każdy z innego ziółka, a mianowicie: z macierzanki, rozchodnika, nawrotka, kopytniku, rosiczki, mięty, ruty, stokroci i barwinku. Używany jest także lubczyk, kopelnik, targownik i dzwonki, w Krakowskiem bobownik i niezapominajki, w Wielkopolsce gałązki lipy i jabłecznik. Wiankiem z rozchodniku okadzają dom przed burzą, wierząc, że od tego rozchodzą się chmury gradowe i pioruny – w 1908 roku pisał folklorysta i etnograf Zygmunt Gloger. Oprócz przygotowywania naparów, poświęcone zioła wykorzystywano, by… skrócić cierpienie konających (sypiąc im pokruszone listki i kwiaty…
Odrzucenie Jezusa
Bliscy Jezusa nie rozumieją Jego słów i zachowań, uważają, że odszedł od zmysłów. Chcą Go powstrzymać przed kontynuowaniem rozpoczętej działalności i sprowadzić z powrotem do domu w Nazarecie, żeby podjął normalne życie i nie przynosił im wstydu ani nie sprawiał kłopotów. Ci bliscy są określani w Ewangelii jako „bracia i siostry” Jezusa . Słowa te trzeba rozumieć w sensie „kuzyni i kuzynki, krewni” zgodnie z szerokim znaczeniem tych terminów w Palestynie i poza nią w czasach biblijnych. Jezus nie daje się bliskim odciągnąć od swojej misji, nie ulega ich presji, nie podziela do końca ich przekonań. To nie oni wyznaczają Jego myślenie, decyzje, zachowanie i życie. Najważniejszym kryterium postępowania Jezusa jest wola Ojca Niebieskiego. Pragnie pełnić tę wolę do tego stopnia, że nazywa ją swoim pokarmem . Jezus nie odcina się od swoich bliskich – od Matki, którą z krzyża powierzy opiece swojego umiłowanego ucznia , i od krewnych, ale…
Gość w dom, Bóg w dom
Ciągle ktoś przychodzi do nas do domu. Czasem słychać dzwonek u drzwi, niekiedy pukanie, a zdarza się, że i głosem zapowiada ktoś od progu, że jest gościem domu. Reakcje są różne. Bo inaczej się wita listonosza, inaczej cygankę, inaczej sąsiadkę, co plotki przyszła, a jeszcze inaczej brata czy siostrę, której się nie widziało kilkanaście lat. Dziś do twojego domu puka Jezus. Wychodzi z kościoła, gdzie mieszka w tabernakulum, przechodzi przez ulice, po których stąpamy na co dzień i woła: „Chcę widzieć, gdzie mieszkacie, jak żyjecie i o co mam prosić swego Ojca, by wam błogosławił!”. To jest właściwie najprostszy i najgłębszy sens Bożego Ciała. Bóg przychodzący do mojego domu. „Zagrody nasze widzieć przychodzi i jak się Jego dzieciom powodzi”. Ogólnie wiadomo więc o co chodzi w Bożym Ciele, problem jest ze szczegółami. Pierwszym szczegółem i to najważniejszym jest uwierzyć, że to rzeczywiście Bóg idzie naszymi ulicami. To nic, że to…
Tajemnica Boga Trój-Jedynego
Najświętsza Trójca, Jedność Osób Bożych – Ojca, Syna i Ducha Świętego – na zawsze pozostanie tajemnicą wiary. Nie jest to jednak tajemnica w znaczeniu wiedzy tajemnej, dostępnej tylko dla wybranych i wtajemniczonych. Bóg sam zechciał nam objawić tę tajemnicę, zechciał objawić siebie samego w Osobach Ojca, Syna i Ducha. Objawiający się w Starym Testamencie jako Ojciec Narodu Wybranego, objawia się w Nowym Testamencie w osobie Jezusa Chrystusa – Jednorodzonego Syna Bożego, Boga – Człowieka, Zbawiciela świata a po Wniebowstąpieniu Chrystusa, w Osobie Ducha Świętego – Pocieszyciela i Uświęciciela. Ta prawda o Trój-Jedynym Bogu nie jest więc enigmą, zagadką, czy łamigłówką służącą do „gimnastykowania rozumu”. Jej objawienie dokonujące się sukcesywnie w ciągu historii ludzkości i ma znaczenie bardziej soteriologiczne niż epistemologiczne. Bóg objawia się człowiekowi nie po to aby człowiek tylko więcej wiedział, ale Bóg objawia się człowiekowi, aby człowiek osiągnął zbawienie. Epistemologiczne i mistyczne poznanie rzeczywistości Boga, a tym samym…
Dary Ducha Świętego
Dary Ducha Św. są częścią mesjańskiego posłannictwa Chrystusa. On sam w czasie swojego ziemskiego życia był napełniony Duchem Św. (Łk 4.1). W ciągu nauczycielskiej działalności Duch Św. nieustannie Mu towarzyszył. Chrystus działał pod wpływem Ducha Św. (Łk 4.14) i ostatecznie przez Ducha św. ofiarował samego siebie Ojcu za nasze grzechy (Hb 9,14). Co to znaczy dla nas, dzieci Bożych, wyznawców Chrystusa? Chrystus obiecuje swemu Kościołowi, czyli nam, Ducha Św., abyśmy byli przez Niego prowadzeni, (Rz 8,14-16; Gal 5,25) abyśmy byli Mu posłuszni, abyśmy pełnili wolę Ojca tak, jak On sam, po to się narodził aby pełnić wolę Ojca. Sam Duch Św. jest pierwszorzędnym darem, posłany przez Ojca i Syna. Jest Duch Św. Darem samym w sobie (Lumen Gentium 39-40) danym Kościołowi i dla Kościoła. W tymże Duchu otrzymujemy inne dary: miłości, mądrości, rady, męstwa, zrozumienia, wiedzy i bojaźni Bożej. Przez dar miłości, grzeszna, słaba osoba ludzka jest wewnętrznie przemieniana, transformowana w…
Chrystus nie pozostawia nas samymi
Wniebowstąpienie Pana Jezusa jest jedynie zakończeniem Jego widzialnej obecności na ziemi. Po Wniebowstąpieniu Chrystus nie ukazuje się już w postaci cielesnej swoim uczniom, ale wcale nie znaczy to, że przestaje być obecny wśród nich, wśród nas … Sam przecież powiedział: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Ta jego wieloraka obecność w Kościele i w naszym życiu jest nam wszystkim znana. Niestety nie zawsze jesteśmy tego świadomi i nie zawsze zwracamy na to uwagę. Bardzo często jesteśmy zniechęceni i mamy pretensje do Boga, że nas opuścił, że o nas zapomniał, że (szczególnie w chwilach trudnych) odwrócił się do nas plecami. Czy jednak nie jest raczej tak, że to my o Nim zapominamy, że to my odwracamy się do Niego plecami, ze to my Go lekceważymy, a przypominamy sobie o Nim jedynie w sytuacji kryzysowej, na zasadzie powiedzenia” „jak trwoga to do Boga”? Co więcej, czy nie…
8 Maja obchodzimy uroczystość św. Stanisława, biskupa, męczennika, głównego patrona Polski.
Św. Paweł przypomina nam kim ma być biskup. Podkreśla najpierw, że jest on ustanowiony przez Ducha Świętego, aby kierował Kosciołem za który Jezus przelał swą krew. Wybrany z ludu, ma strzec powierzonych sobie owieczek, ma kierować Kosciołem Chrystusa bronić go, jak mówi św. Paweł, przed «drapieżnymi wilkami», które będą próbowały rozproszyć, zdzisiątkować stado. Ma on także być czujnym i rozważnym, gdyż nie zabraknie ludzi przewrotnych . Nie zabraknie nowych pogladów, opini i nauk, które zdobędą sobie zwolenników promując swój styl życia, myślenia i postepowania. Biskup ma czuwać, aby nikt i żadna nowa nauka poza tą przekazaną przez Chrystusa, nie odłączyła wiernych od miłości Chrystusa . Biskup jest odpowiedzialny za powierzone sobie stado, ma je umacniać, strzec, prowadzić, kierowac. Prawdziwy pasterz, jak to słyszeliśmy w poprzednią niedzielę, zostaje ze swymi owcami, broni je, daje swe życie za nie, jest na pierwszej lini, nie chowa się ale wychodzi naprzeciw niebezpieczeństwu, jak to…
Wytrwajcie w miłości mojej
Ewangelia 6 Niedzieli Wielkanocnej jest fragmentem długiej mowy pożegnalnej Chrystusa w czasie Ostatniej Wieczerzy. Mowa ta rozpoczyna się w rozdziale 13 i kończy w rozdziale 17. Zajmuje więc w Ewangelii św. Jana aż pięć rozdziałów. W całej tej długiej katechezie Jezus kilkanaście razy podkreśla znaczenie i wagę miłości. Rozpoczyna się ta katecheza od umycia nóg Apostołom. Na zakończenie Chrystus stwierdza: „Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.” (Jn 13:15). Po wyjściu Judasza mamy słowa: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.” (Jn 13:34). W rozdziale 14-tym po wskazaniu drogi do Ojca Jezus znowu podkreśla: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.” (Jn 14:15). Kolejny 15-ty rozdział przynosi nam słowa czytane w dzisiejszej Ewangelii. W rozdziale 16-tym zapowiadając otarcie swoją mękę i śmierć obiecuje Ducha świętego – Pocieszyciela, Który ma doprowadzić uczniów…
Z dawna Polski Tyś Królową, ks. Bogdan Zbroja
Dzisiaj w naszej Ojczyźnie szczególnie ważna uroczystość, święto naszej Matki i Królowej. Maryja od wielu wieków chroni i wspiera Polskę i Polaków, wyprasza potrzebne łaski i daje pewność zwycięstwa nad wrogami dobra. W świetle czytań biblijnych zechciejmy spojrzeć na postać Maryi, aby tym goręcej podziękować dobremu Bogu za Jej macierzyńską opiekę nad naszym krajem. Apokalipsa św. Jana, której fragment usłyszeliśmy na samym początku liturgii słowa, skupiła naszą uwagę na obrazie nieba, aby następnie przenieść akcent na sprawy ziemi, a dokładniej na pustynię, gdzie apokaliptyczna Niewiasta znalazła schronienie przed rozwścieczonym Smokiem. Diabeł w tym biblijnym obrazie przegrał z Niewiastą! Ponieważ nawet najsilniejsze zło i rozwścieczone bestie nie są w stanie zwyciężyć Maryi, która swoją stopą depcze łeb jadowitego potwora! Ten obraz powinien dopomóc nam przyjmować taką samą postawę w naszym życiu. Trzeba bowiem uciekać od Szatana i grzechu, a równocześnie trzeba stale zachowywać spokój inspirowany wiarą w Bożą opatrzność. Bóg przecież…