Przemienienie na Górze Tabor
Można patrzeć i nie widzieć, można słuchać i nie słyszeć, można słyszeć i widzieć, a mimo to być ślepym i głuchym wewnętrznie na to, co się widzi i słyszy. I tak jest chyba w wypadku wielu współczesnych zobojętniałych chrześcijan. Tak chyba zresztą było i w wypadku Apostołów; Piotra, Jana i Jakuba, którzy byli przecież świadkami niezwykłego wydarzenia, widzieli i słyszeli, a przecież nie zrozumieli i nie rozumieli jeszcze bardzo długo. „Dobrze, że tu jesteśmy …” – mówi Piotr w zachwycie. „Zostańmy tutaj, bo tak nam tu dobrze„. Jakże wielu chrześcijan dzisiejszych szuka w religii tylko takich właśnie zachwytów i uniesień? Ale kiedy przychodzą chwile próby ich wiary, kiedy trzeba zdać egzamin moralny z głębi tego, w co wierzą, to tak szybko zapominają o zachwytach i są zdziwieni, uciekają, odchodzą, jak Piotr w czasie męki i ukrzyżowania Można patrzeć i nie widzieć, można słuchać i nie słyszeć, można być ślepym i…
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
„Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. to słowa grypsu ppłk. Łukasza Cieplińskiego, które skierował on do swojego synka Andrzejka. Te słowa zrealizowały się 1 marca 1951 r., 14 X 1950 r. sąd skazał Cieplińskiego „na pięciokrotną karę śmierci, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze oraz przepadek całego mienia”. Wyrok na Cieplińskim wykonano 1 III 1951 r. strzałem w tył głowy .. 60 lat później – 1 marca, wybrano na datę obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. – kim byli Żołnierze Wyklęci – byli ludźmi nadziei. I to wbrew okolicznościom w jakich – wraz z całą wspólnotą polskiego narodu – się znaleźli. koniec II wojny światowej dla tysięcy naszych rodaków – niósł gorycz niespełnienia. Nie udało się zrealizować żadnego z polskich celów II wojny…
Mądrość wobec pokus
Jezus uczy nas mądrego podejścia do pokus. One mocno i bardzo inteligentnie atakują. Zawsze mają na uwadze jakieś nasze dobro, ale ono jest tylko przynętą, bo jeśli po nie sięgniemy, zostaniemy złowieni jak ryba na wędkę. Zło ma nas w swojej dłoni. Możemy nawet całe lata pływać w wodzie, ale zawsze ze świadomością owej linki, którą sterują ręce kuszącego. Wielu nawet się do tego przyzwyczaja i nie ma odwagi walczyć o swoją wolność. Wystarczy wspomnieć uzależnionych od alkoholu i wielu innych pozornych dóbr, które miały ich uszczęśliwić. Świadczą o tym trzy przynęty podsuwane Jezusowi. Nikogo przy tym kuszeniu nie było. Jezus opowiedział o nim swoim uczniom, a ci zanotowali w ewangeliach. Jezus chciał bowiem ukazać, jak ważna jest mądrość. To ona rozpoznaje natychmiast pokusy i ich zamiary. Ona nie sięgnie po pozorne dobro, które zniewala. Z pokusą wygrywa mądrość, a przegrywa głupota. Ten, kto ulega pokusie, jest głupi. W szkole…
Środa popielcowa
Wstrząsające są słowa z księgi Joela: „Nawróćcie się do mnie całym waszym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak wasze serca a nie szaty!” Ich kontynuacją i rozwinięciem są słowa samego Chrystusa, który w Ewangelii mówi jeszcze wyraźniej: „Strzeżcie się żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was inni widzieli.” Wielu z nas -w czasie rozpoczynającego się dzisiaj Wielkiego Postu- podejmie różnego rodzaju umartwienia i wielkopostne zobowiązania. A przecież nie post -jako taki- jest celem, ale nawrócenie i przemiana serca, zmiana myślenia, wartościowania i postępowania. A w ostatecznym efekcie chodzi o to, aby uwierzyć Bogu, aby do Niego przylgnąć, uczynić Go centrum i źródłem naszego codziennego życia. Tak ładnie mi się to napisało (powiedziało) i tak okrąglutko … ale czy ja naprawdę wiem, o co w tym wszystkim chodzi i jak ma się dokonać we mnie to wewnętrzne i prawdziwe nawrócenie? Od tylu już lat…
Kochaj swoich nieprzyjaciół
Zasadniczo szukamy winy w drugim, sami starając się pomniejszyć swoją… Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują (Mt 5,44). Piękna idea! W życiu jednak bardzo trudna do urzeczywistnienia. Dlaczego tak trudna?! Warto sobie uświadomić, jak podchodzimy do pojawiających się konfliktów. Zasadniczo szukamy winy w drugim, sami starając się pomniejszyć swoją. Jeżeli nie w bezpośrednim dialogu czy wobec innych osób, to wewnętrznie staramy się usprawiedliwić, przedstawić swoje racje, powody zaistniałej sytuacji… Oburzamy się: Jak on mógł coś takiego zrobić?! Dowcipni w takiej sytuacji odpowiadają: Jeśli zrobił, to znaczy, że mógł! Istotny jest jednak sam sposób przeżywania sytuacji. Jeżeli się tłumaczymy, to znaczy, że stoimy przed jakimś trybunałem i staramy się usprawiedliwić przed nim. Szukamy racji według ocen i norm. Na to wszystko nakłada się nasza subiektywność, w której inaczej oceniamy postępowanie innych, a inaczej nasze. Gdybyśmy potrafili obiektywnie spojrzeć, pewnie wiele z konfliktów przestałoby istnieć. Niemniej fałszywa…
Nie przyszedłem znieść Prawa, ale je wypełnić
W niektórych środowiskach można słyszeć takie rozumowanie: „Chrystus zastąpił przykazania Starego Testamentu jedynym przykazaniem miłości, a więc nie jesteśmy już zobowiązani do zachowywania przykazań Tego rodzaju rozumowanie prowadzi do bardzo liberalistycznego rozumienia i traktowania przykazań, a co za tym idzie i całej moralności. W imię rzekomej miłości usprawiedliwia się najbardziej wymyślne i przewrotne „etyki sytuacyjne”. W imię tegoż samego rozumowania zastępuje się poczucie i pojęcie grzechu i winy ideą słabości, niedoskonałości, albo ludzkiej ułomności. Nie ma więc potrzeby spowiadania się, ani wyznawania grzechów. Wystarczy, że bardzo ogólnie a nawet ogólnikowo powiem lub uznam w swoim sumieniu, że nie kochałem Boga i bliźniego a „sprawa jest już załatwiona” i nie mam potrzeby robić sobie wyrzutów sumienia, czy gnębić się masochistycznie poczuciem winy. Efektem jest bardzo rozmydlone pojęcie grzechu, nawrócenia, pokuty, konieczności poprawy. Bo i z czego się poprawiać, nad czym pracować, skoro nie ma grzechu, nie ma winy, nie ma zła.…
Światowy Dzień Chorego
Światowy Dzień Chorego – obchodzony jest corocznie 11 lutego w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Myślą przewodnią tego dnia zaproponowaną przez papieża Franciszka w orędziu do chorych, są słowa Chrystusa „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28). Z okazji Światowego Dnia Chorego zapraszamy we wtorek 11 lutego na Mszę św. o godz. 18:0 z błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem (tzw. błogosławieństwo lourdzkie).
Orędzie Papieża Franciszka na XXVIII Światowy Dzień Chorego 2020 r.
Orędzie Papieża Franciszka na XXVIII Światowy Dzień Chorego 2020 r. (11 lutego 2020 r.) «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię» (Mt 11, 28) Drodzy braci i siostry, 1. Słowa Jezusa: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię» (Mt 11,28) wskazują na tajemniczy kierunek łaski, która objawia się ludziom prostym i daje wytchnienie utrudzonym i zmęczonym. Słowa te są wyrazem solidarności Syna Człowieczego wobec ludzkości dotkniętej smutkiem i cierpieniem. Jakże wiele osób cierpi w ciele i na duchu! Jezus Chrystus wzywa wszystkich, aby pójść do Niego: «przyjdźcie do mnie» i obiecuje ulgę i wytchnienie. «Kiedy Jezus to mówi, ma przed oczyma ludzi, których spotyka każdego dnia na drogach Galilei: wielu ludzi prostych, ubogich, chorych, grzeszników, znajdujących się na marginesie społeczeństwa z powodu ciężaru prawa i opresyjnego systemu społecznego… Ludzie ci zawsze uganiali się za Nim, aby słuchać Jego…