ARTYKUŁY

Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie się złodziej nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.  Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci; aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie…

Czytaj dalej

Ktoś z tłumu powiedział do Jezusa: „Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem”. Lecz On mu odpowiedział: „Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?”. Powiedział też do nich: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia”. I powiedział im przypowieść: „Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: »Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów «. I rzekł: »Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę wszystko zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj«”. Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?”. Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem (Łk…

Czytaj dalej

Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: „Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów”. A On rzekł do nich: „Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo. Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień, i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczymy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”. Dalej mówił do nich: „Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: »Przyjacielu, użycz mi trzech chlebów, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać«. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: »Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie«. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest…

Czytaj dalej

Zazwyczaj jesteśmy gościnni, ale mamy też czasami wiele problemów z gościnnością. Gościnność jest trudną sztuką. Może się trafić gość nieoczekiwany. Bywają goście natrętni. Bywają i przypadkowi. Nieraz nawet boimy się gościa, bo nie mamy do niego zaufania. Trzeba także umieć być gościem – czy przyjeżdża się do kogoś na kilka dni, czy przychodzi się tylko na godzinę lub dwie. Powinniśmy wiedzieć, kiedy można, a kiedy nie wypada składać wizyt. Nie wolno zapomnieć, że gość powinien być dyskretny, nie narzucać się, nie wtykać nosa w nieswoje sprawy. Gość musi wiedzieć, kiedy wrócić do siebie. Ktoś żartobliwie powiedział: „Z gości dwie radości – jak przyjadą i odjadą, najlepiej by było to blisko siebie”. Jak zatem najlepiej ugościć drugiego człowieka i jak być gościem? Odpowiedź znajdujemy w Ewangelii. Jezus stał się gościem w domu dwóch sióstr Marty i Marii. Jedna z nich, Maria, siadła u nóg Jezusa i przysłuchiwała się Jego mowie . Druga zaś, Marta, uwijała…

Czytaj dalej

Lary Skutnik, lat 28 był skromnym urzędnikiem państwowym Waszyngtonie. 13 stycznia 1982 r. po południu nad miastem rozszalała się burza śnieżna. Lary, wracając z pracy do domu utknął w korku drogowym na jednym z mostów na rzece Potomac. Szybko się zorientował, że samolot z 78 osobami na pokładzie spadł do rzeki. Wysiadł z samochodu i zobaczył trzech pasażerów wspinających się na ogon samolotu, który powoli zanurzał się w wodzie. Helikopter zabrał dwóch z nich, zaś trzeci wpadł do lodowatej wody i zaczął tonąć. Lary nie zastanawiając się zdjął buty i marynarkę i skoczył do wody, ratując życie tonącej kobiecie. Po jej uratowaniu chciał natychmiast wracać do domu. Pozwolono mu na to dopiero po krótkim przebadaniu w szpitalu. Cała ta scena bohaterskiego czynu była transmitowana przez telewizję. Następnego dnia po obudzeniu się Lary zauważył, że o tym czynie głośno było w prasie, radiu i telewizji. Okrzyknięto go bohaterem narodowym. „Czułem się…

Czytaj dalej

Miesiąc lipiec rozpoczyna wakacje i okres urlopów. Wielu spośród nas wyjechało nad morze, inni w góry, jeszcze inni do rodziny czy znajomych. Niektórzy zapewne letni wypoczynek mają jeszcze przed sobą. Policja stale prosi podróżnych o ostrożną jazdę i przestrzeganie przepisów drogowych. Sami zapewne zauważyliśmy mniejszą liczbę ludzi w naszych miastach, a większą w miejscowościach wypoczynkowych. Tak dzieje się każdego roku. Człowiek musi odpocząć po swojej mozolnej i pełnej napięcia pracy. Jest w tym podobny do Boga, który siódmego dnia, po skończeniu dzieła stwarzania, nie pracował. Czego pragnie dzisiejszy człowiek? Dlaczego wyjeżdża na wakacje? Przede wszystkim chce odpocząć od zgiełku i pędu codzienności. Pragnie odetchnąć, zatrzymać się, uspokoić, wyciszyć. Dziś właściwie każdy z nas żyje w nieustannym zabieganiu, stresie i napięciu. Wyjeżdżamy na urlop, by choć na chwilę zapomnieć o kłopotach w pracy i problemach dnia codziennego. Człowiek, by się zrelaksować i nabrać nowych sił, potrzebuje spokoju i ciszy. Człowiek wraca nie tylko do samego…

Czytaj dalej

Czasami ludzie udający się w podróż zbyt długo żegnają się z najbliższymi. Zdenerwowany konduktor pogania opieszałych, zachęcając ich, by wreszcie wsiedli do wagonu. Zdarza się jednak, że nie zauważy, iż ktoś zostawiwszy bagaże w przedziale wyszedł na peron, by jeszcze raz uścisnąć tych, których opuszcza. Konduktor daje znak i pociąg rusza. Walizki i torby odjeżdżają, a pasażer, który zbyt długo się żegnał, z krzykiem próbuje je dogonić. Liturgia słowa dzisiejszej niedzieli zachęca nas do tego, abyśmy podjęli refleksję na temat powołania. Definicja słowa powołanie mówi nam, że jest ono posiadaniem określonego daru do wykonywania danej czynności przez większą część życia. Odnosząc ją to do życia religijnego, możemy powiedzieć, że powołanie jest wezwaniem człowieka przez Boga do określonego sposobu życia. W pierwszym czytaniu zaczerpniętym z Pierwszej Księgi Królewskiej wsłuchujemy się w opis sceny powołania Elizeusza. Eliasz zarzucając swój płaszcz na Elizeusza wzywał go, by poszedł za nim i został prorokiem. Elizeusz przyjął wezwanie, prosił…

Czytaj dalej

Dzień po uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa oddajemy cześć Niepokalanemu Sercu Maryi. Jej Serce jest nierozerwalnie złączone z Serce Chrystusa, ponieważ Maryja jest obecna od samego początku w zbawczej misji swojego Syna, od wcielenia aż do Jego śmierci, zmartwychwstania i zesłania Ducha Świętego. Matka Boża podczas drugiego objawienia, 13 czerwca 1917 r., powiedziała Łucji: „Pan Jezus pragnie się tobą posłużyć, abym była bardziej znana i kochana. Pragnie ustanowić na świecie kult mojego Niepokalanego Serca. Tym, którzy przyjmą to nabożeństwo obiecuje zbawienie. Te dusze będą przez Boga kochane, jak kwiaty przeze mnie postawione dla ozdoby Jego tronu”. Natomiast 13 lipca Maryja poleciła: „Umartwiajcie się za grzeszników i powtarzajcie ciągle, a szczególnie w chwili, kiedy dokonujecie ofiary: Jezu to z miłości do Ciebie, za nawrócenie grzeszników i dla zadośćuczynienia za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi”. Wniosek: należy mówić o ścisłym powiązaniu kultu Serca Jezusa i Maryi. Obydwa te nabożeństwa są, według orędzia fatimskiego,…

Czytaj dalej

Być może pierwszy raz w życiu słyszycie o tej tradycji. Może z łezką w oku wspominacie babcię, która po Bożym Ciele wiła wianek z rozchodnika i macierzanki? A może każdego roku pleciecie go sami i drepczecie z nim na wieczorną mszę? Ale właściwie… po co? Święcenie wianków w tradycji ludowej Źródeł tego zwyczaju szukam w etnografii. Publikacje potwierdzają, że wianki – od tzw. niepamiętnych czasów – święciło się na zakończenie dawnej oktawy Bożego Ciała, podczas ostatnich nieszporów. „Następnie wieszano je nad drzwiami domostw, w sieni, w izbach nad świętymi obrazami, czasem w budynkach gospodarskich, aby chroniły od zła” – w książce Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce wyjaśnia B. Ogrodowska. W wielu domach wito zawsze 9 tych wianków, każdy z innego ziółka, a mianowicie: z macierzanki, rozchodnika, nawrotka, kopytniku, rosiczki, mięty, ruty, stokroci i barwinku. Używany jest także lubczyk, kopelnik, targownik i dzwonki, w Krakowskiem bobownik i niezapominajki, w Wielkopolsce gałązki lipy…

Czytaj dalej

330/780